#1 - Bilboard double - Banner reklamowy 1400 x 400, Bilboard - Banner reklamowy 1400 x 200

Spadają obroty małych sklepów, dobijają je godziny dla seniorów. Sprzedawcy: „To głupie przepisy”

W piątek w sklepach na ulicy Zatorskiej w trakcie tzw. godzin dla seniora było pusto. Większość z tych, którzy chcieli zrobić zakupy, wcale nie mieściła się w wymaganiach wiekowych. Niestety musieli odejść z kwitkiem. Właściciele sklepów denerwują się, że przez „godziny dla seniora” spadną im dochody.

W mniejszych miastach „godziny dla seniora” nie do końca mogą mieć uzasadniony sens. między godziną 10 a 12 ludzi robiących zakupy nie jest wcale aż tak dużo, a i seniorów chyba nie zachęciły te godziny zakupów.

Na ulicy Zatorskiej w Wadowicach w sklepach w piątek były pustki. Ci, którzy chcieli robić zakupy, wypraszani byli ze sklepów.

Od klienta usłyszałam, że już więcej tutaj nie wróci, a w sklepie pustka. Senior przyjdzie i wyda 5, 10 złotych… jeśli w ogóle przyjdzie. To nas dobija, to głupie przepisy. Niech stosują te zakazy w galeriach i supermarketach, a nie w małych sklepach – skarży się właścicielka małego sklepu spożywczego.

W jednym ze sklepów w Wadowicach właściciel stwierdził, że nie ma zamiaru stosować się do przepisów.

Mam to gdzieś. Głupi pomysł. Musze wyżywić rodzinę, zapłacić paniom sprzedającym. Niech mnie ukażą mandatem, odwołam się do sądu – mówi nam.

Sanepid i policja mają sprawdzać w przyszłym tygodniu sklepy w Wadowicach i Andrychowie na zasadzie „tajemniczego klienta”. Tyle tylko, że dowiadujemy się ani w sanepidzie, ani w policji nie ma chętnych na taką prowokację, więc być może z kontroli nic nie wyjdzie.



Zasady regulujące godziny dla seniorów są zawarte w rozporządzeniu z 14 października 2020 r. Starsze osoby (powyzej 60 roku życia) mają sklepy na wyłączność od poniedziałku do piątku między godziną 10:00 a 12:00, czyli w weekend te zasady już nie obowiązują. A właściwie w sobotę, bo rząd wciąż upiera się by nie znosić zakazu handlu w niedzielę, mimo wprowadzenia limitu osób w sklepach (co może skończyć się długimi kolejkami na zimnie w listopadzie czy grudniu).

Godziny dla seniorów nie obejmują sklepów z wszystkich branż. Na przykład marketów budowlanych, do których – co oczywiste – seniorzy raczej rzadko zaglądają, ale też sklepów chociażby odzieżowych. Dlatego w rozporządzeniu można znaleźć listę sklepów, które między 10:00 a 12:00 mają obsługiwać tylko osoby 60+. Chodzi o obiekty handlowe, których przeważająca działalność polega na sprzedaży: żywności, produktów kosmetycznych, artykułów toaletowych, środków czystości, produktów leczniczych, wyrobów medycznych, środków spożywczych specjalnego przeznaczenia żywieniowego.

Czy ekspedient moze sprawdzić wiek klienta? Zwracał już na niego uwagę w kwietniu Rzecznik Praw Obywatelskich. Adam Bodnar uważa bowiem, że nie ma przepisów określających to, jak sprzedawca może kontrolować wiek klientów. Jest co prawda regulacja pozwalająca legitymować osobę chcącą kupić alkohol, żeby sprawdzić czy ukończyła 18 lat. Ale przecież seniorzy zwykle alkoholu nie kupują.

Jeśli więc sprzedawca ma wątpliwość czy osoba chcąca dokonać zakupu ma ukończone 60 lat, to właściwie nie ma narzędzi by to sprawdzić. Nie pozostaje tu w takim wypadku nic innego jak wzajemne zaufanie i liczenie na odpowiedzialność młodszego klienta, który zapewne jakoś wytrzyma bez kupienia sobie czegoś między 10:00 a 12:00.

Niestety złamanie zasad godzin dla seniora może skutkować dotkliwą karą finansową. Po pierwsze to mandat od policji w wysokości do 500 złotych. Po drugie to kara administracyjna od Sanepidu, która może sięgnąć nawet 30 tysięcy złotych. Można spodziewać się, że mandaty będą trafiały do sprzedawców, którzy obsłużą pojedynczego młodszego niż 60+ klienta, a te najsurowsze kary dotkną sklepy, które w ogóle godzin dla seniorów nie wprowadzą.

Wątpliwości może jednak budzić podstawa prawna nakładanych kar. Skoro bowiem sprzedawca nie ma podstawy prawnej do tego, by legitymować klienta, to jest zdany na własne oko oceniające wiek danej osoby. Dlatego można spodziewać się, że – tak jak w przypadku obowiązku noszenia maseczek – kary utrzymają się tylko do czasu zniesienia ich przez sąd, co zapewne nastąpi, jeśli tylko ukarany będzie chciał walczyć o swoje racje.