#1 - Bilboard double - Banner reklamowy 1400 x 400, Bilboard - Banner reklamowy 1400 x 200

Spytkowice i Łączany chcą uratować busy do Krakowa. Ludzie piszą do marszałka województwa

W Łączanach i w Spytkowicach ludzie zbierają podpisy pod petycją dotyczącą ratowania połączenia busów do Krakowa. Czy to coś pomoże?

Firma Mal – Bus poinformowała, że od 1 stycznia likwiduje przejazdy na linii Spytkowice – Kraków. Z przewozów na tej trasie korzystali między innymi mieszkańcy Spytkowic i Łączan.

Jedyne takie połączenie w transporcie realizowanym przez busy to okazuje się duży kłopot dla mieszkańców tych miejscowości.

Ludzie postanowili, że wystąpią z petycją do władz Urzędu Marszałkowskiego, który zajmuje się regulacjami transportu pasażerskiego pomiędzy powiatami. Zbierają podpisy pod petycją.



W styczniu firma MALBUS zlikwidowała linię łączącą Spytkowice z Krakowem. Jest to problematyczna sytuacja szczególnie dla uczniów dojeżdżających do szkół na tej trasie, jak i dla innych stałych klientów tego przewoźnika. W tej sprawie napisano odpowiednią petycję do województwa w sprawie pozostawienia starej trasy przejazdu (przez Czernichów, Piekary) planowanego nowego przewoźnika. Jeżeli ktoś z Was jest chętny na dopisanie się do listy, zachęcam! Lista znajduje się w Spytkowicach nad sklepem Lewiatan, w punkcie ubezpieczeń u Państwa Królikowskich jutro i we czwartek (tj 5 i 7 stycznia) od godziny 11 do 17 – napisali w ogłoszeniu przekazanym na grupie Facebooka Obywatele i Sympatycy Łączan.

Prywatni przewoźnicy w okresie epidemii dostali mocno po kieszeni. Ograniczenia w transporcie osób spowodowały, że „busiarze” zmuszeni są do weryfikacji swoich tras. To już kolejna linia która została zamknięta.  Pisaliśmy już o Skawinkach w gminie Lanckorona, które w grudniu zostały odcięte od publicznego transportu. Busy już tam nie jeżdżą, bo się po prostu nie opłaca.

Ograniczenia dotyczące liczby pasażerów w pojazdach dotyczą transportu publicznego oraz wszystkich, bez wyjątku, autobusów. W takim środku transportu może jednocześnie być zajętych albo połowa miejsc siedzących, albo 30 proc. sumy wszystkich miejsc – siedzących i stojących przy jednoczesnym pozostawieniu co drugiego wolnego miejsca siedzącego.

Dla prywatnych przewoźników kolejne przepisy i nowe ograniczenia spowodowały, że przejazdy na trasach do małych miejscowości stały się po prostu nieopłacalne. Dodatkowo zawieszenie zajęć w szkołach wyłączyło ze zbioru pasażerów uczniów, którzy stanowili niemały odsetek korzystających z przejazdów.

W powiecie wadowickim przewoźnicy wskazują, że tak naprawdę na granicy rentowności są tylko te przejazdy między miastami. Stad też można się spodziewać, ze po 1 stycznia dojdzie do kolejnych likwidacji przewozów do małych miejscowości.