#1 - Bilboard double - Banner reklamowy 1400 x 400, Bilboard - Banner reklamowy 1400 x 200

Strażacy z Wadowic na terenie zagrożonym ekologicznie. Co się działo w Spytkowicach?

Dramatyczna sytuacja ekologiczna od trzech lat może zagrażać mieszkańcom w Spytkowicach. Nielegalne substancje ciągle zalegają w magazynie. Dopiero teraz pozwolono na wejście do środka strażaków.

Strażacy z Państwowej Straży Pożarnej w Wadowicach weszli we wtorek (26.10) do magazynu na terenie dawnego kółka rolniczego w Spytkowicach. To tutaj w 2018 roku wykryto nielegalnie składowane chemiczne odpady. Było to jedno z miejsc, które „wynajęła” grupa przestępcza działająca na terenie całego kraju.

Minęły już 3 lata jak grupa przestępcza nielegalnie sprowadziła na teren Gmina Spytkowice odpady i umieściła je w jednym z magazynów znajdującym się na terenie dawnej RSP. Pomimo trwającego śledztwa, żadne z organów (sąd, prokuratura) nie podjęły działań, aby przynajmniej przeliczyć dokładnie ilość składowanych nielegalnie odpadów. Dziś, spółki odpowiedzialnej za przywiezienie tych odpadów już nie ma, podejrzani przebywają w areszcie (prawdopodobnie), a problem pozostał na naszym terenie i trzeba go jakoś rozwiązać – poinformował wójt Mariusz Krystian.

Strażacy z Wadowic mają przeliczyć konkretne ilości odpadów przechowywanych na wymienionym terenie. Od lat starał się o to wójt Spytkowic.

Najgorsze co mogłoby nas spotkać to efekt końcowy, w którym to Gmina czyli my Mieszkańcy za tą utylizację będziemy musieli zapłacić. Dzisiejsze czynności operacyjne prowadzone przez Państwową Straż Pożarną w Wadowicach pozwolą ustalić ilość odpadów, a dzięki temu również szacunkowy koszt ich utylizacji – dodał Mariusz Krystian.

Przypomnijmy. Pod koniec 2018 roku na terenie dawnego kółka rolniczego ujawniono duże ilości beczek z nieznaną substancją. Sprawą zainteresowały się odpowiednie służby. Jak powiedział nam wójt Spytkowic Mariusz Krystian, inspektorat środowiska poinformował, że w pojemnikach zmagazynowano wysoce palne pochodne z produkcji rozpuszczalników, farb i klejów.

Po roku od tych wydarzeń prokuratura w Katowicach zaczęła zatrzymywać podejrzanych o proceder „podrzucania” do rożnych miejscowości odpadów niebezpiecznych. Okazało się, że sprawa nie dotyczy wyłącznie Spytkowic, jest rozwojowa. W styczniu 2021 roku zarzuty postawiono 30 osobom. Sam akt oskarżenia liczy ponad 660 stron.

Fot. Facebook/ Mariusz Krystian