Ten film będzie gwoździem do jego trumny?: „Czas usunąć tego kopciucha truciciela”

Internauci nagrali darmowego busa, który stanowi w Wadowicach protezę tzw. komunikacji miejskiej. Okazuje się, że w chłodne popołudnie, podczas jazdy wydobywa się z busa czarny, gęsty dym jak nie przymierzając ze starego pieca węglowego. I co z tą walką o czyste powietrze w Wadowicach?
Duma poprzedniego burmistrza Wadowic Mateusza Klinowskiego wciąż jeździ po ulicach miasta i za darmo wozi pasażerów. Ale jak wozi?!
Widzimy to na filmie, który opublikował w Internecie na portalu społecznościowym bloger Zbigniew Targosz.
Autobus obklejony dziwacznym i nieaktualnym logiem miasta (wycofano go z użytku) przy każdym przyspieszeniu produkuje gęsty, czarny dym. Przypomnijmy bus krąży w pętli pomiędzy przystankiem przy szpitalu, a tzw. dworcem przy ulicy Piłsudskiego.
Nie trzeba być ekspertem naukowcem ekologiem, by wiedzieć, że taki „czarny dym” raczej nie poprawi powietrza przy wadowickich ulicach.
W mediach głośno o ekologicznej deklaracji radnego Klinowskiego na szczycie klimatycznym, a tymczasem w realu, po wadowickich ulicach krąży „pamiątka po Klinowskim” bezpłatny bus miejski. Tylko czy bezpłatne musi oznaczać trujące? Czas usunąć tego „kopciucha truciciela” i wymienić go na nowoczesny i ekologiczny bus miejski z prawdziwego zdarzenia. Potem będzie czas by stworzyć sieć komunikacji gminnej – apeluje bloger Zbigniew Targosz, który opublikował nagranie z jazdy busa.
Swój apel o usunięcie busa z jezdni autor skierował do nowego burmistrza Wadowic Bartosza Kalińskiego. Jak sądzicie zostanie wysłuchany?
Chcesz, abyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas. Listy od Internautów już wielokrotnie nas inspirowały, a na ich podstawie powstały liczne teksty. Wiele listów publikujemy w całości. Napisz do Nas: portal@wadowice24.pl








