Wiadukt w Kleczy zostanie? Jest stanowisko PKP w sprawie pechowej konstrukcji na krajówce

Są pierwsze konkrety związane z przebudową wiaduktu kolejowego w Kleczy Dolnej. Teraz już wiadomo na pewno – nie będzie tutaj przejazdu kolejowego, o którym swego czasu mówił burmistrz Mateusz Klinowski.
Dzięki działaniom Rafał Stuglika, radnego województwa małopolskiego, wiadomo, jaki los czeka wiadukt kolejowy w Kleczy Dolnej.
Przeprawa, która dla wielu jest wybawieniem przed rozjechaniem Wadowic przez tiry, zostanie przebudowana.
Na razie nie wiadomo dokładnie kiedy to nastąpi. Trwa postępowanie przetargowe dotyczące inwestycji pod nazwą „Rewitalizacja linii kolejowej nr 117 na odcinku Kalwaria Zebrzydowska-Wadowice-granica województwa” i to w ramach tego projektu na przebudowę czekać będzie wspomniany wiadukt.
Jak informują władze PKP Polskie Linie Kolejowe SA, wyburzenie i postawienie nowego wiaduktu odbędzie się w pierwszym etapie projektu. Czyli jednak inaczej niż jeszcze rok temu informował burmistrz Wadowic?
Jak napisał w październiku 2017 roku na swoim blogu włodarz miasta, wiadukt w Kleczy miał zastąpić zautomatyzowany przejazd kolejowy lub „docelowo” wiadukt drogowy.
Prace budowlane prowadzone będą pod nadzorem konserwatora zabytków. Parametry nowego wiaduktu zostaną określone na etapie projektowania w uzgodnieniu z zarządcą drogi krajowej nr 52, tj. GDDKiA. W ramach projektu nie przewiduje się zmiany obiektu inżynierskiego na przejazd kolejowy- czytamy w odpowiedzi PKP na interpelację radnego Stuglika.
Odpowiedź PKP ( źródło: Facebook/Radny Województwa Małopolskiego Rafał Stuglik)

Chcesz, abyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas. Listy od Internautów już wielokrotnie nas inspirowały, a na ich podstawie powstały liczne teksty. Wiele listów publikujemy w całości. Napisz do Nas: portal@wadowice24.pl








