#1 - Bilboard double - Banner reklamowy 1400 x 400, Bilboard - Banner reklamowy 1400 x 200

Chemikalia leżą w Spytkowicach od sześciu lat, bomba tyka. Co tam robią strażacy?

Strażacy z grupy chemicznej oraz zawodowcy z Oświęcimia, Krakowa i Wadowic przyjechali do Spytkowic. To nie były ćwiczenia. Okazało się, że w nielegalnym składowisku niebezpiecznych substancji może dojść do groźnego wycieku.

Pod koniec 2018 roku na terenie dawnego kółka rolniczego ujawniono duże ilości beczek z nieznaną substancją. Sprawą zainteresowały się odpowiednie służby. Jak powiedział nam ówczesny wójt Spytkowic, inspektorat środowiska poinformował, że w pojemnikach zmagazynowano wysoce palne pochodne z produkcji rozpuszczalników, farb i klejów.

Po roku od tych wydarzeń prokuratura w Katowicach zaczęła zatrzymywać podejrzanych o proceder „podrzucania” do różnych miejscowości odpadów niebezpiecznych. Okazało się, że sprawa nie dotyczy wyłącznie Spytkowic, jest rozwojowa. W styczniu 2021 roku zarzuty postawiono 30 osobom. Sam akt oskarżenia liczy ponad 660 stron.

Sprawcom grozi 15 lat więzienia. Tymczasem w Spytkowicach niebezpieczne odpady ciągle zalegają w ujawnionym magazynie. Koszty utylizacji są ogromne i rosną z roku na rok.

W sprawie nielegalnie zwiezionych odpadów w Spytkowicach w dalszym ciągu jesteśmy na etapie postępowania administracyjnego. Z tego co mi wiadomo, w dalszym ciągu toczy się także proces karny przeciwko osobom odpowiedzialnym za ten proceder. Sprawę prowadzi sąd w Częstochowie. Nawet jednak w tym postępowaniu, ani sąd ani prokuratura nie policzyła dokładnie ilości zwiezionych odpadów. Podobno dla postawienia zarzutów, nie miało to znaczenia. Policzyć próbowaliśmy my, we współpracy z Państwową Strażą Pożarną i WIOŚ. Niestety, sposób składowania pojemników to uniemożliwia. Właściciel terenu w przeciwieństwie do nas ma potwierdzony status pokrzywdzonego – powiedział nam w 2023 roku Mariusz Krystian, ówczesny wójt Spytkowic.

Tymczasem we wtorek (5.03) na miejscu potrzebna była interwencja strażaków. Ze zgłoszenia wynikało, że istnieje wielkie prawdopodobieństwo, iż zgromadzone na miejscu niebezpieczne odpadu się rozleją.

Do Spytkowic wezwano strażaków oraz specjalny oddział specjalistów od chemikaliów.