#1 - Bilboard double - Banner reklamowy 1400 x 400, Bilboard - Banner reklamowy 1400 x 200

Zbiornik w Świnnej Porębie otwarty w Sylwestra 2017 roku?

Niekończąca się opowieść, pętla czasu, jak zwał, tak zwał, nie chodzi jednak o filmowe hity, ale o budowę zbiornika w Świnnej Porębie. Jak grom z jasnego nieba, po raz kolejny zresztą, w świat poszła informacja o wyznaczeniu nowego terminu zakończenia tej inwestycji. Czy data jest prawdziwa?

Jak zasugerowała w poniedziałek (18.04) Kronika Beskidzka, Ministerstwo Środowiska i Krajowy Zarząd Gospodarki Wodnej wyznaczyły nowy termin zakończenia budowy zbiornika w Świnnej Porębie. Dla osób żywo zainteresowanych dokończeniem tej ciągnącej się od lat inwestycji każdy nowy termin jest niejako dniem nadziei, choć już dawno płonnej. Ogłoszono, że z ostatnim dniem 2017 roku wszystkie prace na budowie zostaną zakończone, a Skanska i jej podwykonawcy zejdą z placu.

Takie informacje wymagają jak zwykle potwierdzenia u źródła, którym w tym przypadku jest Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej w Krakowie.

Żaden z wymienionych urzędów nie podawał daty dziennej zakończenia inwestycji. Jedynym nowym zestawem informacji w tej sprawie jest projekt ustawy wniesiony przez grupę posłów PiS – przedstawicielem wnioskodawców jest Poseł Anna Paluch – traktujący o dokończeniu zbiornika w Świnnej Porębie – wyprowadził nas z błędu Konrad Myślik, rzecznik prasowy RZGW w Krakowie.

Tak więc lepiej nie trzymać się wymienionego wyżej terminu. Jak zwykle wszystko wyjdzie „w praniu”.

Warto jednak pochylić się nad samym projektem sygnowanym przez posłankę Paluch. W załącznikach wymienione są wszystkie prace, które należy jeszcze zrobić by móc mówić o zalewaniu zbiornika.

W trzech zadaniach, na które podzielone została reszta inwestycji, wymieniono: m.in wycinkę drzew i krzewów, rozbiórkę dróg asfaltowych, opłaty za wyłączenie gruntów z produkcji rolnej i leśnej, budowę dróg gminnych Brańkówka-Wodniakówka-Gołębiówka oraz Dąbrówka – Durówka, a także ustabilizowanie trzech osuwisk. Natomiast po rozpoczęciu wstępnego piętrzenia wód także doszczelnienie galerii „kontrolno-zastrzykowej”.

Jak wyliczyli posłowie podpisujący się pod projektem ustawy, na powyższe prace potrzeba nieco ponad 50 mln zł. A kwota ta nie spowoduje wzrostu kosztów przedsięwzięcia. Dodatkowo to nie są jakieś dodatkowe prace, ale ujęte już wcześniej w programie inwestycyjnym.

Jak zaznacza w rozmowie z redakcją joomla.wadowice24.promo-peak.ovh Konrad Myślik, według wyliczeń inwestora cały czas brakuje około 70 mln zł, ale rzecznik RZGW uznaje projekt poselski za dobrą monetę i sam czeka z ciekawością na postępy w jego procedowaniu.

Według rozpiski nakładów największa część z tych działań powinna być sfinansowania jeszcze w tym roku, na rok 2017 zostawiono dokończenie stabilizacji osuwisk, które są w tym zestawieniu najdroższą inwestycją.

Czy jednak ten projekt trafi w ogóle pod obrady parlamentarne? Poczekamy, zobaczymy.