Prywatny akademik, czy standardowy dom studencki. Co lepsze dla studenta?

Dużo się ostatnio słyszy o prywatnych akademikach. Zwłaszcza, jeśli przynależymy do uczelnianego świata, to w tej, czy innej formie – wiadomości takie musiały do nas dotrzeć. Mówi się więc o warunkach bytowych znacznie odbiegających od tych, które reprezentują standardowe, miejskie akademiki. Ile w tym prawdy? Dowiemy się tego porównując w tym artykule prywatny akademik i standardowy dom studencki.
Czym charakteryzuje się standardowy, miejski akademik?
Zwykły, miejski akademik z reguły jest dość kontrowersyjnym miejscem. Przez jednych jest on uwielbiany, przez innych za to samo – znienawidzony. Dlaczego tak się dzieje? Otóż przez zestawienie jego dwóch najbardziej charakterystycznych cech, którymi są niekończąca się, wesoła zabawa i… często bardzo niskie warunki bytowe.
Dom studencki – miejsce wesołej zabawy
Samo słowo „akademik” w studenckim świecie nierozerwalnie wiąże się z niekończącą się, szampańską zabawą. Na krótki czas – dla młodego człowieka jest to coś wspaniałego. Jeśli jednak zestawimy niekończącą się zabawę z zupełnym brakiem intymności – to na dłuższą metę może się to okazać dla nas męczące. W akademiku bowiem, często bardzo trudno o intymność. Pokoje są najczęściej trzyosobowe. W najlepszym przypadku dostać możemy pokój z dwoma łózkami. Pokoje cichej nauki są z reguły małe i ciasne. Zwłaszcza w warunkach sesji i nadciągających egzaminów – okupowane są przez tłumy, próbujących uczyć się jednocześnie studentów.

Źródło: Pixabay
Akademik miejski – miejsce niskich standardów bytowych
Inną kwestią, którą powinniśmy tutaj także poruszyć są niskie standardy życia w miejskim akademiku. Najbardziej rzucającym się w oczy tego przykładem jest mała liczba łazienek – standardowo przypada jedna, na piętro, która co więcej – jest także koedukacyjna. Inną kwestią są małe pokoje, które wyposażone są często w stare, zdezelowane i zupełnie niefunkcjonalne meble. Jest to powodem notorycznego w akademikach – bałaganu. Oczywiście nie zawsze i nie w każdym miejskim akademiku tak jest, niemniej jest to częsta, powtarzająca się reguła.
Prywatny akademik
Warto więc zadać sobie pytanie – jak na tle powyżej opisanego, standardowego, miejskiego akademika plasuje się jego prywatny odpowiednik? Otóż, w opinii wielu studentów, akademik prywatny bardzo często jest zupełną jego odwrotnością. Standardy życiowe są tu zdecydowanie wyższe. Dla przykładu: w prywatnym akademiku bez większego problemu znajdziemy bowiem zakwaterowanie w jednoosobowym pokoju studenckim.

Wnętrze prywatnego akademika, Źródło: LivinnX
Pojedyncze pokoje w prywatnym akademiku
Już sam fakt uzyskania możliwości mieszkania w jednoosobowym pokoju w akademiku – zasługuje na odpowiednie podkreślenie. Jednoosobowy pokój jest luksusem, który doceniony zostanie zwłaszcza w warunkach wytężonej nauki, przed i w czasie sesji. Poza tym zapewnia nam on tak potrzebny każdemu komfort i intymność. Jak już jednak odpoczniemy – to wystarczy, że wyjdziemy na korytarz by na nowo zatopić się w wielkim tyglu niekończącej się, studenckiej zabawy.
Podsumowanie
Ujmując to w krótkie słowa: w miejskim akademiku z dużą dozą prawdopodobieństwa natkniemy się na niewygórowane standardy mieszkaniowe. W przypadku akademika prywatnego, będą one natomiast znacznie wyższe, odpowiadające mniej więcej dobrej jakości apartamentowi. Wyższa jakość życia – oczywiście łączy się z większymi kosztami, ale dla większości studentów nie powinno stanowić to większego problemu.
REKLAMA
Chcesz, abyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas. Listy od Internautów już wielokrotnie nas inspirowały, a na ich podstawie powstały liczne teksty. Wiele listów publikujemy w całości. Napisz do Nas: portal@wadowice24.pl








