Awantura o kawiarnię. Czynsze w lokalach gminnych do poprawki?

Rada Miejska w Wadowicach odrzuciła skargę na burmistrza Wadowic Mateusza Klinowskiego, którą złożyła rodzina państwa Warchałów prowadząca w rynku kawiarnię Aromat Cafe (dawny bar Pod Lipką). Rodzina poskarżyła się radzie na to, że Mateusz Klinowski działa na jej niekorzyści i próbuje zniszczyć rodzinny interes. Czy mają rację?
BURMISTRZ RZĄDZI – AROMAT CAFE NA BRUK
Burmistrz wypowiedział właścicielom Aromat Cafe lokal przy rynku i do poniedziałku do godziny 9 muszą opuścić kawiarnię, którą prowadzili od 16 lat.
Burmistrz uważa, że rodzina płaci zaniżony czynsz za atrakcyjny lokal w mieście i postanowił, że wystawi lokal na przetarg, by uzyskać z niego więcej pieniędzy do kasy miejskiej.
Tymczasem rodzina informowała radę, że próbowała dojść z burmistrzem do porozumienia i proponowała nawet zwiększenie czynszu o 100 procent. Burmistrz się jednak nie zgodził. Obecna stawka najmu wynosi 26 zł za metr kwadratowy, lokal ma 102 metry. Rodzina w 2014 roku zainwestowała w remont lokalu i jak twierdzi wydała na ten cel 400 tys. złotych.
Po wypowiedzeniu umowy miasto nie zamierza zwrócić rodzinie pieniędzy poniesionych na remont lokalu, bo jak twierdzi burmistrz nie było tego w umowie najmu. Rodzina zostanie więc na lodzie z kredytem, który wzięła na remont lokalu w zeszłym roku.
„PRECZ Z INICJATYWĄ”
Sprawę konfliktu o kawiarnię opisała w czwartek (28.05) Gazeta Wyborcza w tekście „Konflikt władzy z biznesem”. Gazeta zwraca uwagę, że w tej awanturze może być też kontekst polityczny. W trakcie referendum w 2013 roku w ogródku Aromat Cafe zawisł baner” „Precz z Inicjatywą Wolne Wadowice”.
Obecny burmistrz Wadowic był założycielem Inicjatywy. Czyżby zatem zemsta polityczna? Dziś Mateusz Klinowski twierdzi, że nie ma o to pretensji, ale w rozmowie z Gazetą Wyborczą zaraz dodaje:
Bar Lipka prowadzili znajomi poprzedniej pani burmistrz. Pracownik urzędu miasta, mąż współwłaścicielki, został dyscyplinarnie zwolniony z pełnionej funkcji 1 grudnia ubiegłego roku – informuje Gazetę Wyborczą Mateusz Klinowski.
Podczas sesji w środę (27.05) radni uznali, że skarga na burmistrza jest niezasadna, bo gospodarka nieruchomościami to kompetencje włodarza miasta, a ten mógł wypowiedzieć umowę najmu lokalu.
RADNI ZANIEPOKOJENI
Jednocześnie klub radnych „Wspólny Dom” w swoim stanowisku do uchwały wyraził jednak zaniepokojenie sposobem załatwiania spraw przez burmistrza i traktowaniem rodzimych przedsiębiorców, którzy wynajmują lokale od gminy.
Przewodniczący rady Józef Cholewka zwrócił uwagę burmistrzowi, że na ulicy Krakowskiej w Wadowicach, czyli też w centrum miasta, jeden ze SKOK-ów płaci znacznie niższą stawkę czynszu niż Warchałowie.
Burmistrzowi zarzucono też, że za darmo oddał w użyczenie trzy pomieszczenia w kamienicy przy ulicy Krakowskiej 8 Towarzystwu Miłośników Ziemi Wadowickiej.
Tymczasem Mateusz Klinowski zapowiada, że na jednym lokalu nie poprzestanie i po rozstrzygnięciu przetargu „pod lipką” zabierze się za czynsze w innych należących do gminy nieruchomościach.
Na sesji rady obecny był Jacek Warchał, który razem z rodziną prowadzi kawiarnię.
Ręce można załamać, gdy widzi się dokąd to wszystko zmierza. W ten sposób niszczy się lokalnych przedsiębiorców, rodziny, ich źródło utrzymania. Gdzie w tym wszystkim jest jakaś rozwaga? – mówił nam Jacek Warchał.
Chcesz, abyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas. Listy od Internautów już wielokrotnie nas inspirowały, a na ich podstawie powstały liczne teksty. Wiele listów publikujemy w całości. Napisz do Nas: portal@wadowice24.pl








