#1 - Bilboard double - Banner reklamowy 1400 x 400, Bilboard - Banner reklamowy 1400 x 200

Biskup Józef Guzdek na pogrzebie generała miał pod górkę

Jak pogodzić dwie Polski, z których jedna domaga się od lat sprawiedliwości, a druga nie pamięta o traumie PRL-u? Jak z godnością, w obliczu majestatu śmierci, pochować człowieka, którego Bóg właśnie zabrał do siebie. Pochodzący z Choczni biskup miał trudne zadanie.

Bycie w Polsce katolikiem to jednak ciężki krzyż. Do takich wniosków można dojść obserwując z dala to, co dzieje się w Warszawie w związku z pochówkiem Wojciecha Jaruzelskiego. W piątek (30.05) pod katedrą polową Wojska Polskiego, jak i na Cmentarzu Powązkowskim, gdzie pochowano urnę z prochami zmarłego doszło do incydentów, które zakłóciły uroczystości. Protestowało wielu.

Msza święta poprzedzająca pochówek Wojciecha Jaruzelskiego wywołała ogromne kontrowersje. Dziennikarze, politycy i blogerzy w bardzo stanowczych słowach pisali o pogrzebie wojskowego.

Jaruzel nigdy nie powiedział przepraszam. Ch… z jego spowiedzią. Skruchy nie wykazał – napisał bloger Paweł Rybicki, nawiązując do tego, że kilkanaście dni przed śmiercią Wojciech Jaruzelski się wyspowiadał i otrzymał rozgrzeszenie od księdza.

Jeśli Jaruzelski to postać godna pochówku to kim było Dziewieciu z Wujka? Bandytami zakłócającymi spokój – pytał z kolei były europoseł Marek Migalski.

Mszę komentował także dziennikarz Gazety Polskiej.Postkomunizm zdał egzamin z mszy. Część co prawda wyglądała jakby na kacu, inna spała, reszta nie wiedziała co robić – ale mogło być gorzej- napisał Dawid Wildstein.

Na Powązkach zebrało się w sumie ponad 1000 osób. Zwolennicy Jaruzelskiego mieli m.in. hasła: „Generale żegnamy. Chwała i honor. Bezrobotni. Komuno wróć”. Przeciwnicy zebrali się m.in. przy grobie płk. Kuklińskiego, oddzieleni kordonem policji. Skandowali hasła: „morderca, morderca” oraz „Raz sierpem, raz młotem czerwoną hołotę”, „zdrajca, zdrajca”. Trzymają też zdjęcia ofiar z lat 80. m.in. Grzegorza Przemyka i wizerunek generała Jaruzelskiego, widać transparenty „Cześć i chwała ofiarom generała” i „Zdrajca won pod Kreml”. Kiedy na cmentarz weszła kompania reprezentacyjna przyjęto ją gwizdami.

Tak się składa, że mszę świętą pogrzebową za duszę zmarłego prezydenta odprawiał biskup polowy Wojska Polskiego, pochodzący z Choczni i związany z Wadowicami ks. Józef Guzdek.

Ta msza i ten dzień to jedna z tych chwil w życiu kapłana, kiedy trzeba dać świadectwo Ewangelii, jeśli rzeczywiście ma ona sens. Biskup z Choczni starał się jak mógł, ten sens przekazać. Ale nie ulega wątpliwości, że dla wielu jego homilia będzie ciężka do przełknięcia.

Modlitwa w intencji pana generała jest potwierdzeniem troski Kościoła o to, co najważniejsze, o zbawienie – powiedział w homilii podczas mszy św. pogrzebowej gen. Wojciecha Jaruzelskiego bp polowy Józef Guzdek.

W tym dniu miał jednak pod górkę.

Jest różnica między oceną a sądem. Sąd w chwili śmierci człowieka należy już tylko do Boga. Wszak on najlepiej zna ludzkie serca – mówił.

Biskup Guzdek ujawnił, że od wielu lat w Katedrze Polowej Wojska Polskiego co miesiąc odprawiana była msza za generała Wojciecha Jaruzelskiego. Były prezydent wiedział o tym i dziękował duchownym pisemnie.

Przyzywamy miłosierdzia Bożego nad całym jego długim życiem, pełnym dramatycznych decyzji, których konsekwencje do dziś budzą wiele emocji. Nade wszystko na ołtarzu składamy dziś dobremu Bogu ostatni akt wiary, na który zdobył się świadomie w obliczu śmierci. A była nim prośba o spowiedź, sakrament chorych i komunię świętych – powiedział bp Guzdek.

Dodał, że pogrzeb generała jest czasem próby dla wierzących.

Jak z tej próby wyjdziemy, czy zdamy egzamin z naszego człowieczeństwa i chrześcijaństwa, czy pozostaniemy wierni ewangelicznemu przesłaniu- pytał.

Stanowczo podkreślił, że Chrześcijanie są apostołami prawdy i miłosierdzia, wyznawcami Boga, który jest sprawiedliwy i miłosierny równocześnie.

Tych wartości nie możemy rozdzielać. Zdrada jednej z nich sprawia, że rozmijamy się z Ewangelią. Można ulec pokusie zakłamania i ukrywania prawdy, można też oskarżać w imię prawdy, zapominając o tym, że Jezus, gdy dostrzegał nawrócenie, okazywał miłosierdzie. Najbardziej dobitnym potwierdzeniem tego były słowa wypowiedziana na krzyżu do dobrego łotra: „jeszcze dziś ze mną będziesz w raju” – przypomniał biskup Józef Guzdek.

Jak sądzicie, czy biskup z Choczni ma rację i czy nawrócony Wojciech Jaruzelski będzie cieszyć się szczęściem wiecznym z Jezusem w raju?