Burmistrz skarży się na Facebooku, że ma mało pieniędzy. Tymczasem Wadowice tracą na pustym parkingu

Burmistrz Klinowski zapowiedział, że na parkingu przy ulicy Wojtyłów, który zabrał restauracji, urządzi miejsca postojowe dla urzędników. W tej chwili parking jest nieczynny. Miasto z każdym dniem traci na nim pieniądze, a tymczasem na Facebooku burmistrz skarży się, że w kasie brakuje mu pieniędzy.
MIEJSCA POSTOJOWE DLA URZĘDNIKÓW… ZA DARMO
90 tysięcy złotych wpływało co roku do kasy miejskiej z dzierżawy 1200 metrów przy ulicy Wojtyłów. Czynsz płaciła spółka JAF Inwestycje. Teraz Wadowice nie zarobią na tym miejscu ani grosza. Kasa miejska będzie chudsza przez decyzję burmistrza Mateusza Klinowskiego.
Po tym jak burmistrz zabrał restauracji parking i ogrodził go płotem, miejsce to stało się niedostępne dla kierowców. Wjazd na parking został zamknięty dwumetrowym stalowym ogrodzeniem, a wyjazd groteskową biało-czerwoną tasiemką.
Co ciekawe miasto podobno musi płacić za wynajem stalowego ogrodzenia. Jak wyliczył Klinowskiemu jego krytyk, bloger i właściciel pisma „Nad Skawą” Edward Wyroba – cena za wynajem ogrodzenia, które tutaj umieszczono, znacznie przekracza wartość czynszu, jaki wpływał do miasta od spółki JAF Inwestycje. Autor w tekście na swoim blogu pisze, że: „Straty generowane decyzjami burmistrza Klinowskiego idą już w miliony złotych” (TUTAJ).
Jeśli wierzyć Edwardowi Wyrobie, Wadowice nie tylko nie zarabiają na tym miejscu, ale z każdym dniem tracą pieniądze podatników na nikomu niepotrzebne ogrodzenie.
Nie ma też widoków na to, by miasto mogło „wycisnąć” z tego miejsca więcej niż wpłacała do kasy spółka JAF Inwestycje. Przyznał to sam burmistrz, który już zapowiedział, że urządzi tutaj parking za darmo… dla urzędników.
PRZETARGU NA PARKING NIE BĘDZIE, BO „OBNAŻYŁBY” KLINOWSKIEGO
Klinowski wypowiedział umowę spółce JAF Inwestycje, bo ta nie zgodziła się na podniesienie czynszu za działkę aż o 100 procent. Właściciele restauracji stwierdzili, że stawka jest zbyt wysoka i nie zarobią z opłat od kierowców na daninę dla miasta, która wyniosłaby aż 180 tysięcy złotych rocznie. Twarda ekonomia wygrała z „chciejstwem burmistrza”.
Klinowski wcześniej twierdził, że spółka płaciła zaniżone kwoty, a budżet miasta tylko na tym tracił. Ale gdyby rzeczywiście tak było, to dziś Klinowski ogłosiłby przetarg i udowodnił tym samym, że istnieje jakaś wyższa kwota, którą można uzyskać na rynku w drodze przetargu od innych podmiotów.
Tak się jednak nie stanie, bowiem przetarg mógłby obnażyć burmistrza. Mogłoby się bowiem okazać, że czynsz byłby znacznie niższy niż ten, który płaciła Ogrodowa. Co wówczas powiedziałby swoim zwolennikom Klinowski?
Niestety, oceniając tę sytuację, można z dużym prawdopodobieństwem przypuszczać, że nigdy w sprawie parkingu przy Ogrodowej Klinowskiemu nie chodziło o interes miasta. Dziś Wadowice do parkingu muszą dopłacać, a jeszcze kilka dni temu na nim zarabiały.
W ten sposób decyzje jednego polityka, który co tu kryć w ocenie wielu mieszkańców jest po prostu złośliwie uprzedzony do Ogrodowej, doprowadziły do niegospodarności na skalę małego miasteczka.
Najlepszym przykładem niegospodarności są natomiast puste miejsca na tętniącym do niedawna życiem parkingu i nieszczęsne ogrodzenie wynajęte od prywatnej spółki.
BURMISTRZ SKARŻY SIĘ, ŻE W BUDŻECIE MA MAŁO PIENIĘDZY
Jednocześnie Klinowski skarży się na Facebooku swoim sympatykom, że w kasie miejskiej brakuje mu pieniędzy. W tych dniach burmistrz wraz ze swoją skarbnik Bożeną Flasz przygotowuje budżet na 2016 rok.
Winą za brak pieniędzy w budżecie obarcza Ewę Filipiak, choć ta już od roku nie rządzi miastem. Rządzi Klinowski i jego ekipa, ale to nic nie szkodzi, bo… winna jest Filipiak.
33 mln zł – to kwota, jaką Gmina Wadowice ma do dyspozycji ze 108 mln zł budżetu na utrzymanie swoich instytucji oraz inwestycje. Reszta idzie na szkolnictwo i opiekę społeczną. Taki stan rzeczy jest wynikiem decyzji podejmowanych przez władze miasta w poprzednich latach. Dzisiaj nie da się tego już odkręcić – pisze na Facebooku Mateusz Klinowski.
Ewa Filipiak, dziś poseł Prawa i Sprawiedliwości w nowym Sejmie, ma informacje, że w ratuszu trwają prace, by zwiększyć zadłużenie gminy, bo różne decyzje Klinowskiego doprowadziły w pierwszym roku jego kadencji do uszczuplenia dochodów miasta.
Kompletna ignorancja i brak profesjonalizmu. Niech się w końcu weźmie do roboty, a jak nie potrafi, to niech złoży dymisję, bo widocznie nie nadaje się na to stanowisko. Pieniądze same do gminy nie przyjdą, trzeba się o nie starać. Ja robiłam to z dobrym skutkiem przez dwadzieścia lat. Mam do radnych jedną prośbę, aby pilnowali, żeby M. Klinowski nie zadłużył naszej gminy – mówi Ewa Filipiak.
Spokojnie, Klinowski Filipiak nie posłucha i do dymisji się nie poda. Po roku kadencji i wielu w tym czasie nietrafionych finansowo decyzjach tak, jak pozbawienie miasta dochodów z parkingu przy Wojtyłów, coraz bardziej widać, że burmistrz królem Midasem nie będzie. Wadowice powinny powoli się przyzwyczajać do tego, że za jego rządów złotówek w kasie miejskiej będzie coraz mniej.
Chcesz, abyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas. Listy od Internautów już wielokrotnie nas inspirowały, a na ich podstawie powstały liczne teksty. Wiele listów publikujemy w całości. Napisz do Nas: portal@wadowice24.pl








