#1 - Bilboard double - Banner reklamowy 1400 x 400, Bilboard - Banner reklamowy 1400 x 200

Burmistrz Wadowic wymyślił, że będzie likwidował szkoły. Radni: „Jesteśmy w szoku”

Mateusz Klinowski ogłosił, że zamierza zlikwidować „część małych gminnych szkół”, bo potrzebuje więcej pieniędzy, a utrzymanie oświaty jego zdaniem zbyt drogo kosztuje. Radni, z którymi rozmawialiśmy, mówią, że są „w szoku”, bo burmistrz nie przedstawił im żadnych konkretnych propozycji.

Uczniowie, nauczyciele spędzają teraz ferie zimowe i odpoczywają od trosk szkolnych, ale najwyraźniej jest jeden człowiek w Wadowicach, który akurat w tym czasie postanowił im popsuć wypoczynek.

Dzisiejsza Gazeta Krakowska informuje:

Burmistrz Wadowic Mateusz Klinowski myśli o tym, by zlikwidować część szkół podstawowych i gimnazjów w gminie – informuje Gazeta Krakowska w środę, 20 stycznia.

Powodem likwidacji, jak donosi gazeta mają być oszczędności w gminnej kasie, a zdaniem burmistrza zbyt dużo pieniędzy idzie na utrzymanie oświaty. Wadowice wydają na szkolnictwo połowę ze swoje ponad 100 milionowego budżetu.

Żeby podjąć jakieś działania muszę mieć poparcie radnych, a na razie są przeciwni temu pomysłowi. Wiele razy rozmawiałem na ten temat i nie doszliśmy do porozumienia – powiedział Gazecie Krakowskiej burmistrz Mateusz Klinowski.

Zdziwiony pomysłem likwidacji szkół jest radny Paweł Janas, który twierdzi, że Rada Miejska w tej kadencji nigdy się tą sprawa nie zajmowała.

Powiem tak. Jestem lekko w szoku, bo ze mną burmistrz na ten temat nie rozmawiał. Nie przedstawił też żadnych konkretnych propozycji likwidacji szkół. Sam chętnie dowiedziałbym się, o co burmistrzowi chodzi? Jedynie wiceburmistrz Całus dawała do zrozumienia, że w niektórych szkołach jest za mało dzieci. Ale nie było do tej pory żadnych zapowiedzi likwidacji, a to bardzo poważne deklaracje – mówi nam radny Paweł Janas.

Zszokowana zamierzeniami włodarza miasta jest też radna PiS z komisji oświaty Zofia Kaczyńska.

Pierwsze słyszę. Nie było żadnych rozmów na ten temat w Radzie Miejskiej. Nie znamy planów pana burmistrza. W tej sytuacji może by powiedział, jakie konkretnie szkoły chce likwidować. Jedynie wiceburmistrz Całus mówiła kiedyś, że może trzeba będzie dowozić dzieci ze szkół w Babicy i Kleczy do szkół w Wadowicach- mówi nam Zofia Kaczyńska.

Aby zlikwidować szkołę w gminie burmistrz Klinowski musi uzyskać zgodę Rady Miejskiej najpóźniej do końca lutego. Wcześniej trzeba uzyskać jednak opinię lokalnej społeczności i Kuratorium Oświaty.

Zdaniem przewodniczącego Rady Miejskiej Józefa Cholewki, burmistrz chcąc zlikwidować szkoły musi się spieszyć, bo czasu pozostało mu już niewiele.

Ten człowiek znany jest z tego, że lubi denerwować mieszkańców. Zapowiedzi o likwidacji szkół mogą być takim „balonem próbnym” wypuszczanym po to, by poznać opinie ludzi i przygotować się do tej operacji w następnym roku – komentuje dla nas przewodniczący Józef Cholewka.

W najbliższy poniedziałek ma się zebrać komisja oświaty. Będzie więc okazja, by radni mogli wypytać burmistrza, co i kiedy zamierza likwidować.