#1 - Bilboard double - Banner reklamowy 1400 x 400, Bilboard - Banner reklamowy 1400 x 200

Były burmistrz Wadowic wraca na ławę oskarżonych. Sąd: „Nie sposób uznać, że nie był on osobą…”

Sąd Apelacji w Krakowie uznał apelację prokuratury. Były burmistrz Wadowic Mateusz K. znów zasiądzie na ławie oskarżonych. prokuratura zarzuca mu nadużycie władzy przy przebudowie Parku Miejskiego, w tym postawienie w parku samowoli budowlanej.

Sąd Apelacyjny w Krakowie nie zgodził się z decyzją Sądu Rejonowego w Wadowicach, który wcześniej umorzył postępowanie karne w tej sprawie. Krakowski sąd uznał apelację prokuratury i sprawa karna wraca na wokandę.

W kwietniu tego roku wadowicki sąd uznał, że co prawda doszło do popełnienia przestępstwa samowoli budowlanej przy stawianiu budynku w Parku Miejskim, ale materiał dowodowy zgromadzony w tej sprawie nie pozwalał na postawienia zarzutów byłemu burmistrzowi. Wadowicki sąd uznał, że wszystkie czynności dotyczące tej budowli nie były wykonane z udziałem byłego burmistrza. Na dokumentach sąd nie doszukał się  też jego podpisów.

Oskarżeni były burmistrz Wadowic Mateusz K. i urzędniczka wydziału budowlanego Sabina P. zostali wówczas uwolnieni od zarzutu przekroczenia uprawnień, który postawiła im wtedy prokuratura.

Teraz Sąd Apelacyjny w Krakowie uchylił postanowienie pierwszej instancji i nakazał wszczęcie procesu karnego przeciwko byłemu burmistrzowi i urzędniczce starostwa.

W uzasadnieniu wyroku apelacyjnego czytamy, że mylnie przyjęto brak odpowiedzialności byłego burmistrza za wykonanie prac w parku. Tym bardziej, ze jako burmistrz odpowiadał za miejskie inwestycje.

Co prawda nie brał on udziału w naradach, niemniej jednak informacje miały być mu przekazywane. Ponieważ inwestorem była Gmina Wadowice nie sposób uznać, że nie był on osobą realizującą inwestycję. O udziale oskarżonego świadczą choćby podpisane przez niego jako Burmistrza Wadowic umowy – stwierdził Sąd Apelacyjny.

Sprawa dotyczy inwestycji realizowanej w 2018 roku. Mało kto już pamięta, że nazywany potocznie „chatką hobbita” budynek sanitarno-użytkowy w Parku Miejskim w Wadowicach przy kortach tenisowych był kiedyś… zwykłym blaszakiem.

 

Bezsprzecznie rozbudowa blaszaka do budynku betonowego przykrytego ziemią już wzbudza pytanie… to tak można? Jeszcze „dziwniej” robi się, gdy dowiadujemy się z dokumentów, że tak naprawdę gmina rozbudowała nie swojego blaszaka, a właścicielem konstrukcji było stowarzyszenie abstynentów Victoria, którego o zdanie nie pytano.

Okazuje się, że „chatkę hobbita” wybudowano w miejscu, gdzie właściwie… niczego nie można wybudować. W centrum Parku Miejskiego, który zgodnie z podstawowym dokumentem gminy miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego, jest terenem zieleni i nie można tam stawiać budynków z betonu.