Jeden kandydat opozycji w Wadowicach to za mało, bo… „jest klonem”. Kolejny pretendent?

Wadowicka opozycja zaprezentowała trzeciego kandydata na burmistrza w wyborach 7 kwietnia. Prezentacji dokonał były burmistrz Mateusz Klinowski na Facebooku. On sam nie może kandydować, ale liczy na to, że nowy kandydat Kamil Żurek i jego kolega z klubu radnych Paweł Krasa doprowadzą do drugiej tury wyborów.
Wadowicka opozycja nie ustaje w wysiłkach, aby pokonać aktualnego burmistrza Bartosza Kalińskiego w nadchodzących wyborach samorządowych. Pomimo trudności, między innymi zakazu startu w wyborach dla byłego burmistrza Mateusza Klinowskiego, opozycja nie poddaje się i prezentuje kolejnego kandydata na burmistrza.
Trzeci kandydat przedstawiony został przez samego Klinowskiego na platformie społecznościowej – Facebooku. Kampania wyborcza wreszcie nabiera tempa, a nowy kandydat Kamil Żurek wraz z kolegą z klubu radnych Pawłem Krasą liczą na to, że doprowadzą do drugiej tury wyborów.
Szef klubu radnych Wolne Wadowice Mateusz Klinowski nie składa broni. Choć sąd zablokował mu możliwość startu w wyborach na burmistrza, bo został skazany za przestępstwo urzędnicze, to nadal może jeszcze zostać radnym. Startuje w wyborach do Rady Miejskiej i chce mieć wpływ na układ sił po 7 kwietnia.
Miał też pomysł, aby opozycja wygrała wybory z burmistrzem Bartoszem Kalińskim, wystawiając jako kandydata awatara na burmistrza. Taki kandydat w zastępstwie mógłby odebrać władzę w mieście burmistrzowi Kalińskiemu, a potem „wszystko by się już poukładało”.
Teraz Mateusz Klinowski uważa, że aby wygrać z Kalińskim trzeba doprowadzić do drugiej tury wyborów, a ta może się odbyć tylko wtedy, gdy żaden z kandydatów na burmistrza nie uzyska więcej niż 50 procent głosów.
Stąd też kandydatura radnego z klubu Wolne Wadowice – Pawła Krasy, który startuje z komitetu Wspólnota Samorządowa, to i tak za mało. Ponieważ w przypadku dwóch kandydatów wybory rozstrzygną się w pierwszej turze.
Zresztą sam Paweł Krasa zdaniem Mateusza Klinowskiego nie do końca wywiązuje się z roli jako kandydat na burmistrza, a jego kampania jest pozorancka.
Szef radnych Wolnych Wadowic przypuszcza, że środowisko burmistrza Kalińskiego i komitet, z którego startuje radny Krasa, mogli się już „dogadać”. Jako przykład pozoranckiej kampanii radny Klinowski wymienia banery Krasy i zarzuca koledze z klubu, że program i wystąpienia pisze mu „bot” (sztuczna inteligencja).
W gruncie rzeczy Paweł na tych banerach wygląda jak klon Bartosza Kalińskiego – mówi Mateusz Klinowski.
Skoro zatem Paweł Krasa nie do końca sprawdza się w roli kandydata awatara, to była potrzeba wystawienia kolejnego kandydata. Ma być nim 31-letni Kamil Żurek.
Przynajmniej ten kandydat daje możliwość mojemu byłemu koledze, prowadzącemu marną, lichutką kampanię, Pawłowi Krasie, powalczenia w drugiej turze. Może uda się nam namówić Pawła, żeby zaczął z PiSem walczyć. (…) Dlatego dla Wadowic było tak szczególnie ważne, żeby pojawił się ten kandydat, drugi kandydat opozycji.
O samym kandydacie na burmistrza Kamilu Żurku niewiele wiemy. Nie był on do tej pory znany z lokalnego życia publicznego.
Mateusz Klinowski pisze o nim, że „mieszka w Gorzeniu, ma 31 lat, jest ojcem trójki dzieci, jest związkowcem w Wadowickich Wodociągach i startuje na radnego”.
Dodajmy, że Kamil Żurek nie ma żadnego doświadczenia w samorządzie, nie był radnym, nie pełnił żadnych funkcji, nie znamy żadnych jego publicznych wypowiedzi. Ma wykształcenie średnie i pracuje w wodociągach jako koparkowy. W poniedziałek w mediach społecznościowych Mateusz Klinowski opublikował baner wyborczy kandydata z jego zdjęciem.
Czytaj więcej
Chcesz, abyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas. Listy od Internautów już wielokrotnie nas inspirowały, a na ich podstawie powstały liczne teksty. Wiele listów publikujemy w całości. Napisz do Nas: portal@wadowice24.pl