Kandydaci PiS i PO na wspólnym wisieli płocie w Babicy. W nocy przyszedł wandal i zabrał się za wycinanie

W Babicy ktoś zniszczył banery kandydatów Prawa i Sprawiedliwości, na płocie pozostali jedynie kandydaci Koalicji Obywatelskiej. Im bliżej wyborów, tym więcej takich incydentów.
Takie obrazki, to nie nowość w okręgu wyborczym, w którym znajduje się powiat wadowicki. Co wybory te same praktyki. Niszczenie banerów to już stały element kampanii wyborczej.
Tym razem w Babicy, prawdopodobnie w nocy ktoś, pociął sześć banerów kandydatów do Sejmu z listy Prawa i Sprawiedliwości. Wandal oszczędził z kolei znajdujące się na tym samym płocie banery kandydatów Platformy Obywatelskiej.
Komitet wyborczy PiS zapowiada zgłoszenie sprawy policji.
To już moje siódme wybory więc to zjawisko niestety jest mi znane, pojawia się za każdym razem. Tego typu akty wandalizmu i próba „siłowego” wpłynięcia na wynik wyborów są skrajnie szkodliwe i liczę, że służby i tym razem ustalą winnego – przekazał poseł PiS Filip Kaczyński z Wadowic.
Przypadek z Babicy jest o tyle ciekawy, że właściciel nieruchomości postanowił, że chyba pogodzi Polaków.
W jaki sposób? Zgodził się, by na jego płocie mogli wieszać się bez przeszkód kandydaci dwóch zwaśnionych ugrupowań politycznych. Choć może to gest godny docenienia, to jednak do „zgody nardowej” jak widać jeszcze daleko.
Takich incydentów w okolicy przybywa z każdym dniem im bliżej wyborów. Niedawno wadowicka policja wystosowała komunikat, że niszczenie materiałów wyborczych jest łamaniem prawa i każde przypadki będą przez policję ścigane.
Wydaje się jednak, że sprawcy takich czynów czują się bezkarni i tego typu incydenty uchodzą im płazem.
Znany jest tylko jeden przypadek w regionie w tej kampanii, gdy sprawca rzeczywiście doznał sankcji ze strony służb.
Pod koniec września w Makowie Podhalańskim patrol policji zauważył mężczyznę stojącego przed pomalowanymi farbą banerami przedstawiającymi kandydatów do Sejmu i Senatu.
Na widok mundurowych usiłował odjechać na posiadanym ze sobą rowerze. Jednak bez powodzenia. Szybko został zatrzymany. – poinformowała suska policja.
Po wylegitymowaniu okazało się, że zatrzymany to 64-letni mieszkaniec powiatu suskiego.
Posiadał przy sobie nie tylko spray, którego kolor odpowiadał temu, jakim naniesiono napisy na banery, a także procę i kulki z farbą – poinformowała policja.
Policjanci podejrzewają, że zatrzymany 64-latek uszkodził łącznie 16 banerów kandydatów Prawa i Sprawiedliwości. W tej sprawie policja prowadziła dochodzenie pod kątem złamania zapisów art. 67 kodeksu wykroczeń, który mówi, że „kto umyślnie uszkadza lub usuwa ogłoszenie wystawione publicznie przez instytucję państwową, samorządową albo organizację społeczną lub też w inny sposób umyślnie uniemożliwia zaznajomienie się z takim ogłoszeniem, podlega karze aresztu albo grzywny”.
Czytaj więcej
Chcesz, abyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas. Listy od Internautów już wielokrotnie nas inspirowały, a na ich podstawie powstały liczne teksty. Wiele listów publikujemy w całości. Napisz do Nas: portal@wadowice24.pl