Klinowski protestuje przeciwko wycińce drzew na… Podlasiu. A co z hipermarketami w Choczni?

Mateusz Klinowski chwali się na Facebooku, że dołączył do protestu przeciwko wycinaniu drzew w Puszczy Białowieskiej. „Nie kornik, lecz Minister Szyszko to prawdziwy szkodnik!” – krzyczy Klinowski. Trochę dziwna jest ta logika Klinowskiego, bo jednocześnie w Choczni…
„PROTESTUJEMY W OBRONIE PUSZCZY BIAŁOWIESKIEJ”
Burmistrz Wadowic wziął udział w sobotnim proteście w Krakowie przeciwko planom Lasów Państwowych wycięcia części drzew opanowanych przez plagę korników w Puszczy Białowieskiej. Polityk brał udział w manifestacji ekologów i nie omieszkał pochwalić się tym na Facebooku.
Wadowiccy posłowie PiS i Kukiz15 popierają masową wycinkę symbolu naszego kraju, jednocześnie usta mając pełne frazesów o patriotyzmie i „żołnierzach wyklętych”. Tymczasem w Krakowie i innych miejscach kraju protestujemy w obronie Puszczy Białowieskiej. Nie kornik, lecz Minister Szyszko to prawdziwy szkodnik! – pisze zadowolony z siebie Mateusz Kinowski na Facebooku.
Mateusz Klinowski sprawę upolitycznił, choć tak naprawdę problem z chorymi drzewami i plagą korników istnieje w puszczy nie od dziś i nie od czasów rządów PiS, a leśnicy zmagają się z nim od lat. Plan wycinki przygotowano jeszcze za rządów Platformy Obywatelskiej. Ale co tam, Klinowski z Wadowic wie lepiej i „doskonale orientuje się” w problemach Podlasia.
LEŚNICY CHCĄ RATOWAĆ ZDROWE DRZEWA
Zamieszanie wokół puszczy wywołał zeszłoroczny aneks do Planu Urządzenia Lasu (PUL) w nadleśnictwie Białowieża, który zakłada zwiększenie pozyskania drewna w tym nadleśnictwie z obecnych 63,4 tys. metrów sześciennych (na 10 lat) do 188 tys. metrów sześciennych. To wiąże się właśnie z wycinką chorych drzew, zagrożonych przez korniki.
Leśnicy uzasadniają tę decyzję gradacją kornika drukarza. Popierają ich samorządowcy ze wszystkich opcji politycznych, którzy boją się o stan lasów w puszczy.
Jednak środowiska naukowe oraz ekolodzy apelują o pozostawienie puszczańskiej przyrody bez ingerencji człowieka. W ubiegłym roku w puszczańskich nadleśnictwach zinwentaryzowano ok. 200 tys. świerków zasiedlonych przez korniki. Łączna masa tego drewna to 260 tys. metrów sześć, a rozpad drzewostanów z udziałem świerka, wskutek gradacji korników, nastąpił na łącznej powierzchni ok. 4 tys. ha.
W niedzielę (13.03) profesor Jan Szyszko, minister środowiska, poinformował, że jego resort właśnie zablokował dodatkową wycinkę.
Zostawiamy jedną trzecią nadleśnictw w stanie bez jakiejkolwiek ingerencji człowieka, a pozostała będzie zmierzała w tym kierunku, żeby jak najszybciej zahamować proces destrukcji siedlisk priorytetowych i równocześnie chronić gatunki charakterystyczne dla tych siedlisk – mówił na konferencji prasowej minister środowiska Jan Szyszko.
Co pięć lat będzie prowadzona analiza bioróżnorodności. To pokaże, zdaniem ministra, kto ma rację w sporze o ewentualną wycinkę drzew.
ZOSTAWMY PODLASIE. TYMCZASEM W CHOCZNI POD WADOWICAMI…
Sprawa kornika drukarza, drzew w Puszczy Białowieskiej na Podlasiu jest oczywiście ważna, ale mieszkańcy Wadowic z pewnością woleliby, gdyby ich burmistrz zajął się problemami ich gminy. Również tymi ekologicznymi.
Tym bardziej że jak dowiaduje się nieoficjalnie redakcja portalu joomla.wadowice24.promo-peak.ovh, w Choczni właśnie rozpoczęła się wycinka drzew na terenie, na którym mają powstać hipermarkety.
Burmistrz Klinowski w grudniu zeszłego roku wystąpił do Rady Miejskiej o odrolnienie 22 hektarów ziemi dla spółki z zagranicznym kapitałem, by mogła postawić tutaj swoje wielkopowierzchniowe sklepy.
Trochę dziwna jest ta logika Klinowskiego… wycinanie opanowanych przez kornika drukarza drzew na Podlasiu jest złe, wycinka w Choczni pod hipermarkety jest dobra.
Chcesz, abyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas. Listy od Internautów już wielokrotnie nas inspirowały, a na ich podstawie powstały liczne teksty. Wiele listów publikujemy w całości. Napisz do Nas: portal@wadowice24.pl








