#1 - Bilboard double - Banner reklamowy 1400 x 400, Bilboard - Banner reklamowy 1400 x 200

Komisje wyborcze znów czeka ręczna robota

Według „Rzeczpospolitej” Państwowa Komisja Wyborcza cały czas nie ma sprawnego systemu liczenia głosów. Komentatorzy wątpią, że uda się to naprawić do wyborów prezydenckich. Tymczasem w marcu wybory w Wadowicach. Komisja wyśle raport ręcznie?

Zeszłoroczne wybory samorządowe udowodniły, że Państwowa Komisja Wyborcza i jej system informatyczny nie są w stanie podołać liczeniu głosów wyborców. System, który miał usprawnić liczenie, okazał się całkowicie bezużyteczny.

Niestety nadchodzące wybory prezydenckie mogą okazać się taką samą katastrofą. Rzeczpospolita informuje, że PKW nadal nie dysponuje sprawnym systemem. Na pewno nie będzie on działał za pięć tygodni, gdy w Wadowicach odbędą się wybory uzupełniające do Rady Miasta na miejsce po Mateuszu Klinowskim. 1 marca wadowiczanie znów pójdą do urn, z przekąsem ta elekcja nazywana jest „trzecią turą wyborów samorządowych”.

Siedmioosobowa komisja wyborcza w składzie: Danuta Dąbrowska ( przewodniczący), Ada Karcz-Zielińska (zastępca przewodniczącego), Mieczysław Curzydło, Ewelina Orawiec, Barbara Salachna, Aneta Stawowczyk oraz Anna Zembaty , najprawdopodobniej przygotuje i wyśle raport z wynikami głosowania „ręcznie”.

Wybory do Rady Miejskiej odbywają się w okręgach jednomandatowych i wygrywa kandydat z największą ilością głosów. W głosowaniu 1 marca wezmą udział mieszkańcy osiedla Pod Skarpą (bloki nr 21 – 28) Alei Wolności oraz wyborcy z ulic Jaśminowa, Kalinowa, Klonowa, Kwiatowa, Leszczynowa, Lipowa, Parkowa, Sosnowa, Spółdzielców, Topolowa. Siedziba komisji, z której mieszkańcy będą mogli oddać swój głos, znajduje się w Szkole Podstawowej nr 1 im. Jana Pawła II na osiedlu Pod Skarpą.

W Wadowicach szczęśliwie komisja będzie musiała zliczyć głosy tylko z jednego okręgu wyborczego. Znawcy tematu już teraz prorokują, że system zliczania głosów, którym dysponuje PKW, nie będzie gotowy do nadchodzących wyborów prezydenckich.

Prawdopodobnie nie zdążą. A to nie będzie dobrze służyło zaufaniu wyborców do państwa. Znów możemy mieć chaos czy paraliż związany z liczeniem głosów – powiedział „Rzeczpospolitej” Grzegorz Kądzielawski , ekspert ds. samorządowych.