Ludzie nie chcą rozbudowy tej ulicy

Mieszkańcy osiedla Pod Skarpą w Wadowicach nie zgadzają się na przedłużenie ulicy Bałysa i połączenie jej z aleją Wolności.
W poniedziałek (20.07) burmistrz Wadowic Mateusz Klinowski spotkał się z mieszkańcami osiedla Pod Skarpą i mieszkańcami ulicy Bałysa.
Spotkanie w sali konferencyjnej krytej pływali Delfin miało charakter konsultacji społecznych zorganizowanych przez burmistrza, który chciał dowiedzieć się, co ludzie sądzą o likwidacji progów zwalniających na ulicy Niwy i rozbudowie ulicy Bałysa.
W planach władz miasta jest połączenie ulicy Bałysa z aleją Wolności tak, by ulica stanowiła alternatywny dojazd od Zegadłowicza w kierunku Parku Miejskiego.
Jak powiedział burmistrz Mateusz Klinowski, w sytuacji, w której zostanie w przyszłości wyłączony ruch samochodowy na rynku ta droga będzie miastu niezmiernie potrzebna jako dojazd do centrum.
Burmistrz nie znalazł jednak rozumienia wśród mieszkańców osiedla Pod Skarpą i ulicy Bałysa. Podczas spotkania, zwracali oni uwagę, że zwiększony ruch samochodowy na osiedlu spowoduje wzrost zanieczyszczeń, spadek bezpieczeństwa, a dodatkowo rozbudowa ulicy naruszy skarpę, na której stoją bloki, co w konsekwencji doprowadzi do pęknięć na ścianach ich budynków.
Większością głosów mieszkańcy przegłosowali negatywną opinię dla burmistrza w sprawie rozbudowy ulicy Bałysa. Z kolei w przypadku progów zwalniających na ulicy Niwy zgodzili się, by je zlikwidować.
Chcesz, abyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas. Listy od Internautów już wielokrotnie nas inspirowały, a na ich podstawie powstały liczne teksty. Wiele listów publikujemy w całości. Napisz do Nas: portal@wadowice24.pl








