Mieszkańcy Andrychowa nie zapłacą więcej za śmieci. Radni nie zgodzili się na podwyżkę

Rada Andrychowa odrzuciła pomysł zwiększenia opłat za śmieci. Administracji burmistrz Beaty Smolec nie udało się przekonać radnych, że w budżecie brakuje pieniędzy na wywóz odpadów od mieszkańców. Według szacunków w Andrychowie brakuje aż 4 mln zł.
Rada Andrychowa głosami pozycji skupionej wokół byłego burmistrza Tomasza Żaka i przewodniczącej rady Eweliny Szypuły odrzuciła w środę (26.02) na sesji uchwałę o podwyżkach opłat.
Administracja burmistrz Beaty Smolec przygotowała uchwałę zwiększającą opłaty o 6 zł do 32,5 zł od mieszkańca na miesiąc. W nieruchomościach, gdzie mieszkańcy mają kompostowniki, opłata od osoby miała wynosić 28,5 zł.
Uchwała o podwyżce opłat za śmieci miała pozwolić częściowo załatać dziurę w systemie.
Projekt jednak upal, ponieważ 12 radnych opozycji nie poparło pomysłu burmistrz, a tylko 7 było „za”, jeden radny się wstrzymał.
W tym roku miasto zapłaci za wywóz odpadów na wysypisko w Choczni 15,3 mln zł, tymczasem bez podniesienia opłat wpływy od mieszkańców do kasy miejskiej wyniosą 11, 5 mln zł.
Jak wyliczyli urzędnicy ratusza, aby opłaty od mieszkańców sfinansowały w pełni koszt wywozu odpadów z gminy, opłata śmieciowa musiałaby wynosić 38,5 zł. Miasto zamierzała pokryć dodatkowo wywóz odpadów, wydając z budżetu 2 mln zł.
Jak wskazywano podczas sesji, w Andrychowie rok do roku wzrosła liczba oddawanych przez mieszkańców odpadów, dodatkowo rosną też inne koszty jak energia i koszty płacowe, co ma wpływ na wzrost opłaty.
Śmieci z Andrychowa wywożone są na wysypisko w Choczni, a odbiorem i zagospodarowaniem odpadów zajmuje się konsorcjum firm miejskiego Zakładu Gospodarki Komunalnej i spółki Empol. Nowy przetarg na wywóz i zagospodarowanie odpadów odbędzie się w Andrychowie w czerwcu.
Jak informował w środę na sesji wiceburmistrz Andrychowa Aleksander Kasperek, brak podwyżki opłat za śmieci będzie skutkował tym, że gmina będzie zmuszona dołożyć do wywozu śmieci blisko 4 mln zł.
Będziemy zmuszeni zabrać te pieniądze z jakieś inwestycji na przykład drogowej – przestrzegał wiceburmistrz.
Podwyżce sprzeciwiał się były burmistrz Andrychowa a dziś radny Tomasz Żak. Uważa, że podwyżka jest przedwczesna.
Uważam, że powinniśmy się wstrzymać z dzisiejszą decyzją. Poczekać na nowy przetarg. Mamy zabezpieczone pieniądze w budżetu na najbliższe cztery miesiące – mówił Tomasz Żak.
Czytaj więcej
Chcesz, abyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas. Listy od Internautów już wielokrotnie nas inspirowały, a na ich podstawie powstały liczne teksty. Wiele listów publikujemy w całości. Napisz do Nas: portal@wadowice24.pl