Mieszkańcy tej ulicy nie chcą zmiany jej nazwy. Użyli mocnego argumentu

Czy 27 stycznia to zakazana data? Zdaniem wojewody małopolskiego i IPN tak właśnie jest w przypadku Andrychowa, gdzie w ramach dekomunizacji nazw ulic i pomników PRL zażądano zmiany nawy ulicy 27 stycznia. Mieszkańcy są jednak przeciw i walczą, by zostało tak, jak jest.
Pisaliśmy już o lokalnej „dekomunizacji”, ale pojawiają się nowe fakty wobec których nie da się przejść obojętnie. Oto niedawno do Rady Miejskiej w Andrychowie trafił protest mieszkańców ulicy 27 stycznia. Na pierwszy rzut oka wydaje się, że powinien wzbudzić refleksję.
Przypomnijmy. Wojewoda małopolski i IPN wezwał miejscowy samorząd, by nazwę tej ulicy zdekomunizować. Gloryfikuje ona propagandowo poprzedni system i jest reliktem PRL. Jakim cudem?
Nazwa ulicy przypomina bowiem o wkroczeniu do… lub jak kto woli wyzwoleniu… Andrychowa przez Armię Radziecką. Cóż, innej armii „wyzwoleńczej” 27 stycznia 1945 roku w okolicach nie było. Jeśli chodzi o samo „wyzwolenie” to umówmy się, jakichś spektakularnych wydarzeń w Andrychowie wtedy nie notowano poza opróżnieniem lokalnych piwnic z bimbru. Sami Niemcy… lub jak kto woli naziści… stanowczego oporu nie stawiali. Ta data stała się więc podstawą do ochrzczenia ulicy mianem 27 stycznia. Tak było przez wiele lat.
Okazuje się, że dziś – gdy IPN ruszył w Polskę, by dekomunizować miejsca pamięci po PRL – andrychowska nazwa z datą wejścia czerwonej armii najmniej przeszkadza mieszkańcom tej ulicy. W obronie właśnie tej nazwy zorganizowali się i przemówili w petycji wysłanej do Rady Miejskiej. Co mówią?
My mieszkańcy ul.27-go stycznia w Andrychowie wnosimy sprzeciw zmianie nazwy tej ulicy na inną. Sprzeciw uzasadniamy tym że: nazwa 27-go stycznia nie kojarzy nam się z komunizmem, ul. 27-go stycznia jest datą wyzwolenia Andrychowa, data 27 stycznia jest czczona jako zakończenie okupacji niemieckiej w Andrychowie i okolicy, data 27 stycznia jest kojarzona również z wyzwoleniem obozu koncentracyjnego w Oświęcimiu oraz Międzynarodowym Dniem Pamięci o Ofiarach Holokaustu. Wnioskujemy, aby ulica 27-go stycznia nazywała się nadal 27-go stycznia, niech będzie uczczeniem Międzynarodowego Dnia Pamięci o Ofiarach Holokaustu. Mieszkańcy oraz firmy przy tej ulicy zaoszczędzimy w ten sposób sporo czasu i pieniędzy związanych z wymianą wielu dokumentów – piszą do władz miasta mieszkańcy ulicy 27 stycznia.
Podpisy pod petycją zebrał Dariusz Łysoń, w sumie podpisało się 161 osób. Czy rzeczywiście w tej sytuacji wojewoda i IPN machną ręką i pozostawią ulię ze starą nazwa, ale z nowym znaczeniem upamiętniającym Ofiary Holokaustu?
Chcesz, abyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas. Listy od Internautów już wielokrotnie nas inspirowały, a na ich podstawie powstały liczne teksty. Wiele listów publikujemy w całości. Napisz do Nas: portal@wadowice24.pl








