Mieszkańcy twardo przy swoim. Nie ma zgody na schronisko w Choczni, urzędnicy muszą zmienić plany

Około 200 osób z Choczni i Frydrychowic zamierza oprotestować proponowane zmiany w studium uwarunkowań przestrzennych gminy Wadowicach. Nie chcą, by w sąsiedztwie ich domów powstało schronisko dla zwierzą. Podczas spotkania z mieszkańcami planiści, przygotowujący dokument dla samorządu, wyjaśnili i uspokajali, że nic nie jest jeszcze postanowione.
Nie ma zgody na zmianę kwalifikacji gruntów Choczni pod budowę schroniska dla zwierząt. Mieszkańcy osiedla Patria, a także sąsiednich Frydrychowic zbierają podpisy pod protestem i uwagami do wyłożonego właśnie studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego gminy.
Konsultacje w sprawie nowego studium potrwają do 5 stycznia. Do tego czasu każdy mieszkaniec gminy Wadowice może zgłosić swoje uwagi w Urzędzie Miejskim. W czwartek (30.11) w Szkole Podstawowej nr 2 odbyło się spotkanie z mieszkańcami. Urzędnicy i planiści przygotowujący nowe mapy i studium dla gminy odpowiadali na pytania. Przyszło około 40 osób.
Padły też pytania o Chocznię. Mieszkańcy osiedla powiedzieli, że nie są przeciwko budowie schroniska dla zwierząt, ale nie chcą, by powstało ono w ich sąsiedztwie. Ich zdaniem będzie to uciążliwość dla całej okolicy. Chcą zatem, by gmina poszukała sobie innego miejsca pod takie schronisko. Protestujący obawiają się również, że w tym miejscu może powstać zakład utylizacji padliny.
Urzędnicy i planiści wyjaśnili, że zmiany kwalifikacji niektórych gruntów to tylko propozycje i każdy może zgłosić swoje uwagi. W Choczni pod protestem podpisało się już 200 osób nie tylko z osiedla Patria, ale również z Frydrychowic.
Przedstawiciele pracowni przygotowującej studium dla Wadowic zastrzegli jednak, że dokument i mapy przygotowano zgodnie z prawem i posiada on wszystkie uzgodnienia środowiskowe. Przyznali jednak, ze jeśli nie będzie zgody mieszkańców, to do radni i burmistrz nie będa mieli innego wyjścia i trzeba będzie wykreślić ze studium zaproponowaną zmianę kwalifikacji działek.
Teresa Radwan – Cycoń, kierownik wydziału planowania przestrzennego w Urzędzie Miasta, starała się rozwiać też obawy mieszkańców Choczni w sprawie „spalarni padliny”.
Zgodnie z obowiązującym prawem nie ma takiej możliwości – powiedziała.
Jak poinformowała pani kierownik, studium ostatecznie ma zostać uchwalone przez Rade Miejską w 2018 roku. Potem nastąpi dostosowanie planu zagospodarowania przestrzennego gminy, co może potrwać kolejne dwa lata.
Chcesz, abyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas. Listy od Internautów już wielokrotnie nas inspirowały, a na ich podstawie powstały liczne teksty. Wiele listów publikujemy w całości. Napisz do Nas: portal@wadowice24.pl








