#1 - Bilboard double - Banner reklamowy 1400 x 400, Bilboard - Banner reklamowy 1400 x 200

O odprawach dla Jończyka i Królik cicho sza! Wiedza niedostępna nawet dla radnego

Wraca sprawa bulwersujących opinię publiczną odpraw na zakończenie kadencji dla starosty Jacka Jończyka i wicestarosty Marty Królik. Radny Jerzy Sikora próbował sprawdzić, ile niewykorzystanego urlopu mają Jończyk i Królik. Czego się nie dowiedział?

STAROSTA NIE ZNA DATY KOŃCA KADENCJI
Opisana niedawno przez portal joomla.wadowice24.promo-peak.ovh bulwersująca sprawa odpraw dla etatowych członków zarządu powiatu na koniec kadencji wraca za sprawą interpelacji, jaką złożył radny PiS Jerzy Sikora.

Chciałem się dowiedzieć, ile tak naprawdę pan starosta i pani wicestarosta mają niewykorzystanego urlopu i w jakiej wysokości dostaną ekwiwalent pieniężny na koniec kadencji, bo ludzie mnie o to pytają. Złożyłem w tej sprawie interpelację, ale mi ni odpowiedzieli konkretnie. Co ukrywają? – pyta Jerzy Sikora, radny PiS.

Radny swoją interpelację złożył 7 października. Pisemna odpowiedź  przyszła od starosty Jacka Jończyka 29 października. Zamiast jednak odpowiedzi na konkretne pytanie radnego, czytamy w niej od kiedy starosta wykonuje swoją funkcję, że w roku kalendarzowym jego urlop wynosi 26 dni i na koniec coś takiego:

„Rada Powiatu wybiera zarząd w liczbie od 3 do 5 osób, w tym starostę i wicestarostę, w ciągu 3 miesięcy od dnia ogłoszenia wyników wyborów przez właściwy organ wyborczy (…) w chwili obecnej nie jest możliwe określenie dziennej daty zakończenia kadencji. W związku powyższym w dniu wyboru nowego zarządu będzie można posługiwać się terminem „niewykorzystanego urlopu – pisze Jacek Jończyk (cała odpowiedź poniżej).

100 TYSIĘCY Z BUDŻETU TYLKO DLA DWÓCH OSÓB
Przypomnijmy, że portal joomla.wadowice24.promo-peak.ovh dotarł do nieoficjalnych informacji, z których wynika, że zarówno starosta Jacek Jończyk, jak i wicestarosta Marta Królik, na koniec kadencji otrzymają odprawy w wysokości ponad 50 tysięcy złotych. To oczywiście wstępne wyliczenia, potwierdzone nam przez urzędników starostwa, którzy pragną zachować anonimowość.

Jak wynika z oświadczeń majątkowych, tylko w 2013 roku starosta zarobił w sumie 154 525 zł, a Marta Królik 136 645 zł. Na te kwoty składa się 12 miesięcznych pensji plus „trzynastka”. Oboje należą do wąskiej grupy najlepiej zarabiających samorządowców w powiecie wadowickim.

Na odprawy Jończyka i Królik składają się trzymiesięczna pensja plus dodatek w postaci ekwiwalentu za niewykorzystany urlop. Stąd też powiat wadowicki musi znaleźć ponad 100 tysięcy złotych w swoim budżecie na odprawy dla tylko dwóch członków zarządu i sprawa ta od kilku tygodni bulwersuje opinię publiczną. Wiele osób uważa, że to gruba przesada.

W mojej ocenie powinno być w starostwie tak samo, jak w każdym zakładzie pracy, gdzie pracodawca dba o to, by pracownicy regularnie wykorzystywali swoje urlopy, a nie powinno być takich sytuacji, że politycy są uprzywilejowani i zamiast urlopów dostają ekstra pieniądze. I tak już bardzo dużo zarabiają. Zwykli pracownicy w tym urzędnicy starostwa nie mają szansy otrzymać tak wysokich odpraw. To bardzo nieładne postępowanie – ocenia radny Jerzy Sikora.

(Marta Królik ma powody do radości. Dostanie wysoką odprawę. Nieoficjalnie jest to ok 50 tys. zł)

KTO UKRYWA TAJEMNICĘ MA SKARB W RĘKACH
Radny PiS wysłał podobne pytania również do wójtów powiatu wadowickiego Jana Wacławskiego Ze Stryszowa. Wacława Wądolnego z Mucharza i Zofii Oszackiej z Lanckorony. Odpowiedzi też się nie doczekał.

Na koniec. Dlaczego starosta Jacek Jończyk odpowiadając radnemu Sikorze pisze, że „nie jest możliwe określenie dziennej daty zakończenia kadencji”, skoro od co najmniej ogłoszenia terminu wyborów data ta jest powszechnie znana w całej Polsce i podana przez Państwową Komisję Wyborczą?

Dokładnie 21 listopada 2014 r. upływa kadencja rad gmin, rad powiatów i sejmików województw oraz wójtów, burmistrzów i prezydentów miast – poinformowała PKW już jakiś czas temu.

Ujawnienie dokładnej wysokości odpraw dla Jacka Jończyka i Marty Królik to najwyraźniej wiedza, którą kandydaci w tych wyborach nie chcą się teraz podzielić z mieszkańcami. Ciekawe dlaczego? 


Radny Jerzy Sikora zadał proste pytanie Jackowi Jończykowi:

… a tak Jacek Jończyk odpowiada radnemu: