#1 - Bilboard double - Banner reklamowy 1400 x 400, Bilboard - Banner reklamowy 1400 x 200

Pocięty kozikiem „znany motocyklista” na łóżku szpitalnym: „Wyjdę, wsiądę na motor i będę się ścigać”

21 – letni Franek D., który w ostatnią niedzielę był uczestnikiem bójki pod Pańską Górą w Andrychowie i został pocięty kozikiem, napisał oświadczenie ze szpitalnego łóżka. „Dopóki nie znasz prawdy nie kłap pyskiem, wyjdę, wsiądę na motor i będę się ścigać” – zapowiada motocyklista. Najpierw jednak to on będzie musiał tłumaczyć się w sądzie.

Okrzyknięty przez media „znanym polskim endurowcem”, który był „o milimetr od śmierci” 21- letni Franek D. po dwóch dniach od „krwawej niedzieli” już poczuł się dobrze i prosto ze szpitalnego łóżka pisze do swoich fanów, którzy współczują mu w cierpieniu.

Dopóki nie znasz prawdy nie kłap pyskiem, wyjdę, wsiądę na motor i będę się ścigać. Dzięki każdemu za wsparcie i masę wiadomości! Nie jestem w stanie przeczytać nawet części z nich! A jeśli ktoś ma NAS ( mnie i tatę ) za prowodyrów tej całej popier!olonej akcji, to jeszcze będziecie przepraszać. Gdyby nie chęć przetrwania, nie pisał bym teraz tego. Przed oczami było tylko światło, a drzewa nie miały koloru. Dzięki spacerom z psami wiedziałem jak bez wzroku wyjechać z lasu – napisał Franek D. na Facebooku.

Młody mężczyzna dochodzi do siebie po tym, jak w niedzielę trafił do szpitala z ranami ciętymi i kłutymi ręki i nogi.

Obrażenia odniósł podczas bójki z 39-letnim mężczyzną, który widząc 21-letniego Franka i jego ojca, jak jeżdżą po lesie motorami, miał ich próbować zatrzymać. W trakcie sprzeczki 39-letni mężczyzna wyciągnął z kieszeni scyzoryk myśliwski i ugodził nim Franka.

Ze wstępnych informacji przekazanych policjantom przez ojca i syna wynikało, że to właśnie 39-latek był agresorem. Wersja wydarzeń ojca i syna badana jest przez śledczych i wymaga dokładnego sprawdzenia.

Jak się nieoficjalnie dowiadujemy, 39-letni mężczyzna jej nie potwierdza i utrzymuje, że to on był zaatakowany przez dwóch mężczyzn na motocyklach oraz bronił się przed nimi myśliwskim kozikiem w sytuacji, gdy był przez nich duszony. Świadkiem zdarzenia miał być leśniczy, który wezwał na pomoc policję.

39-latek od niedzieli jest zatrzymany, Prokuratura Rejonowa w Wadowicach we wtorek (24.11) ma zdecydować o ewentualnych zarzutach dla niego.

Tymczasem problemy z prawem mają również obaj motocykliści.

Policja wystąpiła do sądu w Wadowicach o ukaranie Pawła D. i Franka D. za nielegalną jazdę motocyklami po lesie. Grozi im grzywna. Okolice Pańskiej Góry należą do miasta Andrychów. Na leśnych ścieżkach obowiązuje całkowity zakaz poruszania się motocyklami quadami.