#1 - Bilboard double - Banner reklamowy 1400 x 400, Bilboard - Banner reklamowy 1400 x 200

Radna apeluje do burmistrza o… „przywrócenie powagi Urzędu Miasta”. Ale o co jej chodzi?

Polityczna manifestacja, w którą wystroił Urząd Miasta w Wadowicach Mateusz Klinowski, razi niektórych mieszkańców. Radna Zofia Kaczyńska zaapelowała do burmistrza o przywrócenie „powagi” urzędowi.

Radna Zofia Kaczyńska (PiS) zgłosiła w Radzie Miasta interwencję do burmistrza Mateusza Klinowskiego. Radna domaga się usunięcia politycznych plakatów „Solidarni z Lechem”, które wiszą w urzędzie.

Na sesji w środę (30.03) Zofia Kaczyńska apelowała o przywrócenie budynkowi Urzędu Miasta „apolitycznego charakteru i powagi, jaką powinna się cechować instytucja publiczna”. Radna w formie interpelacji złożyła wniosek do burmistrza Mateusza Klinowskiego. W środę nie było go na sesji, interpelacja trafiła więc do wiceburmistrz Ewy Całus.

O co chodzi z tymi plakatami?

Urząd Miasta w Wadowicach zdobią od niedawna afisze z Gazety Wyborczej „Solidarni z Lechem”. To wspólna akcja środowiska politycznego związanego z Adamem Michnikiem i KOD-u. Środowisko to nie pogodziło się jeszcze z faktem potwierdzenia przez IPN współpracy byłego prezydenta RP Lecha Wałęsy z Służbą Bezpieczeństwa i zarejestrowania pierwszego przywódcy Solidarności jako tajnego agenta aparatu represji PRL o pseudonimie „Bolek”.

Plakaty „Solidarni z Lechem” zarówno w urzędzie, jak i na zewnątrz budynku, nakazał wywiesić burmistrz Mateusz Klinowski. Ta polityczna manifestacja sąsiaduje m.in na tablicy urzędu z informacjami dla… rolników, a w urzędzie powieszono ją między innymi przy biurze obsługi mieszkańców w głównym holu budynku.

 

Taki gest nie podoba się jednak wielu mieszkańcom Wadowic, którzy skrytykowali burmistrza m.in. na Facebooku. Zarzucali mu, że nie powinien tego robić i upolityczniać urzędu. Zdaniem krytyków burmistrz powinien w Wadowicach zajmować się sprawami mieszkańców i poprawą ich jakości życia, a nie „mieszaniem się do wielkiej polityki”.

Czy burmistrz radnej posłucha i usunie plakaty z urzędu? Nietrudno odgadnąć, jaki będzie jego los. Burmistrz jest uparty i z raz podjętej decyzji raczej się nie wycofuje.

Z drugiej zaś strony apel „o przywrócenie powagi urzędu” wygląda trochę na żart. Czy radna naprawdę uważa, że usunięcie kilku afiszy przywróci powagę Urzędowi Miasta, w którym zasiada burmistrz Mateusz Klinowski?