#1 - Bilboard double - Banner reklamowy 1400 x 400, Bilboard - Banner reklamowy 1400 x 200

Radni Kalwarii zdecydują, czy ekshumować Zebrzydowskiego z Wawelu i wystąpić o jego beatyfikację

Rada Miejska w Kalwarii Zebrzydowskiej zajmie w czwartek stanowisko w sprawie wystąpienia o beatyfikację magnata Mikołaja Zebrzydowskiej i ewentualnej jego ekshumacji z Wawelu. Propozycję złożył burmistrz, a uchwały w tej sprawie pod obrady skierował przewodniczący rady.

Przed piętnastooosbową Radą Miejską w Kalwarii Zebrzydowskiej ważna decyzja. W czwartek radni mają zająć stanowisko w sprawie uchwał związanych z pamięcią o magnacie Mikołaju Zebrzydowskim. Pisaliśmy już o tym TUTAJ.

Pomimo licznych głosów o kontrowersjach wokół pomysłu beatyfikacji założyciela miasta i ewentualnego jego ponownego pochówku w Kalwarii Zebrzydowskiej (wymagałoby to ekshumacji Mikołaja Zebrzydowskiego z Wawelu), przewodniczący rady Piotr Janusiewicz zdecydował o poddaniu pod głosowanie obu uchwał.

Obie dotyczą zmarłego przed 400 laty wojewody krakowskiego Mikołaja Zebrzydowskiego. Magnat był fundatorem klasztoru ojców bernardynów wraz z dróżkami – „Polskiej Jerozolimy”, jak i samego miasta. W listopadzie postawiono mu tutaj pomnik, a sama Kalwaria upamiętnia założyciela jeszcze w nazwie miasta oraz nosi herb rodziny Zebrzydowskich.

Burmistrz Augustyn Ormanty zaproponował, by pójść o krok dalej. Uznał, że fundator miasta i sanktuarium zasługuje na miano świętego Kościoła katolickiego. Dlatego na najbliższej sesji obok uchwały o gospodarce odpadami komunalnymi radni mogą uchwalić rezolucję do samej Stolicy Apostolskiej, by ta zajęła się procesem beatyfikacyjnym Mikołaja Zebrzydowskiego.

Jego wiara i oddanie Bogu zaowocowała powstaniem dróżek i sanktuarium, którego posługa służy umocnieniu i pogłębieniu wiary i nauki katolickiej. Jego postać zdaje się więc być wzorcem do naśladowania –  czytamy w uzasadnieniu uchwały, która trafi pod obrady rady w czwartek.

Pomysłodawca przypomina Stolicy Apostolskiej, że ustanowione przez Zebrzydowskiego fundacje dobroczynne, jak konwent ojców bonifratrów, sanktuarium ojców bernardynów, Arcybractwo św. Michała Archanioła, są „żywymi przykładami nieprzemijającego dzieła dobroci i miłości”. Dzieła te mają być „żywym świadectwem i przykładem, jak winniśmy postępować”.

W czterystu lecie śmierci Wielkiego Polaka, wydaje się więc właściwym, aby złożyć prośbę o dokładne prześledzenie życia i działalności Mikołaja Zebrzydowskiego. My, którzy jesteśmy jego duchowymi i materialnymi dziedzicami, z pokorą prosimy Kościół Katolicki o rozważenie naszej prośby i po dokładnym sprawdzeniu o przystąpienie do oceny heroiczności cnót Mikołaja Zebrzydowskiego – piszą do Watykanu z Kalwarii Zebrzydowskiej.

Jest też propozycja drugiej uchwały, która pochyla się nad ostatnią wolą magnata i jest pomysł wypełnienia jego testamentu. W tym celu druga uchwała ma zobowiązać burmistrza Augustyna Ormantego, by ten działał tak, by wykonał wolę Zebrzydowskiego.

Rada Miejska popiera i upoważnia Burmistrza Miasta Kalwarii Zebrzydowskiej do podjęcia działań zmierzających do wypełnienia ostatniej woli Mikołaja Zebrzydowskiego i sprowadzenia doczesnych szczątków do Bazyliki w Kalwarii Zebrzydowskiej. Wolą Mikołaja Zebrzydowskiego, fundatora pierwszej Polskiej Jerozolimy było,by jego ciało zostało w habicie zakonnym złożone w Klasztorze Kalwaryjskim – czytamy w propozycji uchwały.

Mikołaj Zebrzydowski zmarł 17 maja 1620 roku w wieku 67 lat. Pod koniec życia wielokrotnie pokutował w habicie bernardyńskim. Według legendy to właśnie w nim został pochowany po śmierci w Kaplicy Zebrzydowskich na Wawelu. Spoczywa tam obok swojej żony Doroty i wujka – biskupa Andrzeja Zebrzydowskiego.

Przeniesienie doczesnych szczątków Zebrzydowskiego z krakowskiego Wawelu do Kalwarii Zebrzydowskiej oznaczałoby ekshumację, na którą zgodę musiałby wyrazić arcybiskup krakowski, sanepid i konserwator zabytków. Jak dotąd nie zdarzyło się, by Wawel opuszczały jakiekolwiek trumny. Katedra królów polskich uznawana jest za najbardziej prestiżowy pochówek w naszym kraju.

Magnat Mikołaj Zebrzydowski na brak pamięci wśród potomnych nie może raczej narzekać. Na stałe zagościł nie tylko w geografii Rzeczypospolitej, ale i w podręcznikach historii. Marszałek wielki koronny współpracownik króla Stefana Batorego razem z nim gromił buntowników Wolnego Miasta Gdańska, wojował z Moskwą Iwana IV Groźnego, a nawet postawił się szwedzkim Wazom, gdy ci próbowali urządzić Polskę po swojemu.

Po śmierci Jana Zamoyskiego w 1605 r. stanął na czele opozycji przeciw królowi Zygmuntowi III Wazie. Szlachta uznała, że zamiarem szwedzkiego króla jest obalenie jej rozlicznych przywilejów. W 1606 roku objął dowództwo w rokoszu, stłumionego w wyniku bitwy stoczonej w 1607 roku pod Guzowem. Choć militarnie jego wojska uległy królowi, to politycznie Zebrzydowski obronił ideę „złotej wolności”.

Podobno Zygmunt III Waza tak go nie znosił, że między innymi z jego powodu, aby uniknąć kontaktów z wojewodą krakowskim i jego świtą, nie zamierzał powrócić do Krakowa po pożarze Wawelu i na stałe osiadł w Warszawie, co zapoczątkowało przeniesienie stolicy.

Po klęsce rokoszu Zebrzydowski odsunął się od życia politycznego i coraz częściej, zwłaszcza po śmierci żony Doroty, spędzał czas w klasztorze. Miał znakomite kontakty z Rzymem (Stolicą Apostolską). Pod wpływem dzieła Christiana Adrichomiusza opisującego Jerozolimę w czasach Chrystusa postanowił ufundować w 1602 Kalwarię Zebrzydowską. Herb jego rodowy Radwan jest dziś herbem miasta nad Cedronem.