Radni poparli przyłączenie Wiśnicza do powiatu. Czy rząd to teraz przyklepie?

Rada Powiatu w Wadowicach pozytywnie zaopiniowała poszerzenie granic o przysiółek Wiśnicz w gminie Spytkowice. Decyzja ta poprzedzona była konsultacjami społecznymi z mieszkańcami.
Konsultacje, ogłoszone przez zarząd powiatu w Wadowicach na wniosek wójta gminy Spytkowice Mariusza Krystiana, przeprowadzono w dniach 7 – 22 kwietnia 2016 r.
Każdy mieszkaniec gminy Spytkowice mógł w tym czasie wyrazić swoją opinię dotyczącą zmiany przynależności administracyjnej przysiółka Wiśnicz należącego do sołectwa Okleśna w Gminie Alwernia (powiat chrzanowski) do gminy Spytkowice (powiat wadowicki).
Spośród 140 zebranych ankiet 139 osób opowiedziało się za zmianą, a tylko jedna była przeciw. W wyniku konsultacji społecznych przygotowano projekt uchwały, pozytywnie opiniujący zmianę granic powiatu wadowickiego, który został poddany pod głosowanie podczas 16. sesji Rady Powiatu. Uchwała została przyjęta głosami 23 radnych, jedna osoba wstrzymała się od głosu.
Przyłączenie przysiółka nie będzie takie łatwe. Gmina Alwernia nie zgadza się na zmianę swoich granic. Choć Wiśnicz znajduje się po drugiej stronie Wisły i Alwernia nie ma z nim żadnego połączenia drogowego, mostu przez rzekę, to jednak ten samorząd zamierza bronić Wiśnicza. Dlaczego? Kilka lat temu na 128 ha odkryto cenne złoża żwirowe, a Alwernia zmieniła plan zagospodarowania przestrzennego tak, by można było tutaj wydobywać kruszywo.
Zdaniem wójta Spytkowic Mariusza Krystiana Wiśnicz już od stu lat faktycznie przynależy do Spytkowic i tak naprawdę nie ma się o co spierać.
Na początku XX wieku zmieniło się naturalnie koryto Wisły, co spowodowało, że ziemia ta została odcięta od Alwerni. Znajdują się tutaj cztery domy i mieszkający w nich ludzie wystąpili do nas o zmianę granic. Do Alwerni mają daleko, bo oddziela ich Wisła. Aby dostać się do urzędu gminy muszą objechać 20 km. Do Spytkowic mają za to blisko. Korzystają z naszych szkół, ośrodka zdrowia, parafii, chcą też załatwiać sprawy w naszym urzędzie. Zmiana więc granic to spełnienie oczekiwań ludzi, którzy tam mieszkają – przekonuje wójt Mariusz Krystian.
Teraz wszystko zależy od decyzji Rady Ministrów. To właśnie rząd zdecyduje na swoim posiedzeniu, czy dojdzie do zmian granic. Będzie musiał rozważyć racje obu gmin.
Chcesz, abyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas. Listy od Internautów już wielokrotnie nas inspirowały, a na ich podstawie powstały liczne teksty. Wiele listów publikujemy w całości. Napisz do Nas: portal@wadowice24.pl








