Rolnicy rodzierają szaty z powodu suszy: „Dotknęło nas zjawisko…”

Przedstawiciele Krajowego Związku Rolników, Kółek i Organizacji Rolniczych chcą, aby rząd wprowadził stan klęski suszy na terenie całego kraju. W powiecie wadowickim znany jest tylko jeden przypadek strat wywołanych aktualną pogodą, w właściwie gradobiciem.
Gorące lato przeszkadza polskim rolnikom.
Dotknęło nas zjawisko, wobec którego jesteśmy bezsilni – mówił Wiesław Domian, wiceprezes KZRKiOR podczas piątkowej konferencji prasowej w Krakowie.
Rolnicy chcą od rządu systemowych rozwiązań, bo ich zdaniem w obecnej sytuacji suszowej nie można produkować żywności bez wsparcia. Już sobie to policzyli i proponują dopłaty w wysokości 500 zł do każdego hektara użytków rolnych, zwolnienie rolników z płacenia składek KRUS za drugie półrocze, umorzenie podatku rolnego z jego rekompensatą dla samorządów ze strony rządu czy zniesienie kar za nadprodukcję mleka w roku 2014/2015.
Według szacunków związkowców trwająca susza doprowadziła do około 20 proc. spadku produkcji mlecznej.
Z niepokojem obserwujemy, że ta produkcja nadal będzie spadać, bo z powodu suszy jest mało paszy, a jej jakość jest kiepska – dodał podczas konferencji wiceprezes.
Najważniejszym jednak postulatem rolniczym jest pomysł wprowadzenia stanu klęski żywiołowej na terenie całego kraju, co ma pozwolić na uruchomienie rozwiązań pomocowych.
Co ciekawe, jak to z tą suszą w Polsce jest, tego nikt naprawdę nie wie. Skala możliwych strat nie została bowiem jeszcze oszacowana. Wszyscy oczywiście podskórnie czują, że skoro susza jest, to i straty muszą być.
Ale komisje ds. szacowania szkód z powodu suszy dopiero zaczęły pracować. Powołano je w 12 województwach, jest ich łącznie ponad 800. Wkrótce rozpoczną prace komisje w pozostałych czterech województwach: małopolskim, śląskim, świętokrzyskim, zachodniopomorskim.
Z meldunków cząstkowych wynika, że najwięcej poszkodowanych gospodarstw jest w województwach: kujawsko-pomorskim – 41 tys., mazowieckim – ponad 30 tys. i podlaskim – ponad 70 tys.
Co ciekawe jak dowiaduje się portal joomla.wadowice24.promo-peak.ovh, w samym powiecie wadowickim Małopolska Izba Rolnicza ma tylko jedno zgłoszenie dotyczące szacowania szkód.
To zgłoszenie z gminy Spytkowice, gdzie doszło do utraty części plonów z powodu gradobicia – dowiedzieliśmy się w Małopolskiej Izbie Rolniczej.
Cóż, skoro jedna jaskółka wiosny nie czyni, to w powiecie „klęska żywiołowa” byłaby grubą przesadą.
Susza to również temat numer jeden przed nadchodzącym weekendem dla polityków. Szef PSL Janusz Piechociński zwrócił się do prezydenta Andrzeja Dudy o odwołanie wrześniowego referendum i przeznaczenie zaoszczędzonych środków na wsparcie rolników najbardziej dotkniętych przez suszę.
Jest jeszcze jedna rzecz. Wprowadzenie stanu klęski żywiołowej na terenie całego kraju, oznaczałoby przesunięcie terminu październikowych wyborów do parlamentu. Ot, i tu może jest pies pogrzebany. Może nie chodzi wcale o suszę i rolników, ale właśnie wybory.
Chcesz, abyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas. Listy od Internautów już wielokrotnie nas inspirowały, a na ich podstawie powstały liczne teksty. Wiele listów publikujemy w całości. Napisz do Nas: portal@wadowice24.pl








