#1 - Bilboard double - Banner reklamowy 1400 x 400, Bilboard - Banner reklamowy 1400 x 200

Roszady w powiecie. PiS musi szukać kandydata na starostę

Nowa sytuacja w Radzie Powiatu Wadowickiego. Prawo i Sprawiedliwość wybiło się na niepodległość i na kilka miesięcy przed wyborami radni z tej listy założyli własny klub. PiS w tej chwili stanowi najsilniejsze ugrupowanie z dobrymi widokami na przyszłość.

Jak poinformował na ostatniej sesji przewodniczący Rady Powiatu Józef Łasak, w samorządzie ukonstytuował się nowy klub radnych. Dziewięć osób, które w ostatnich wyborach samorządowych startowało z list PiS, podpisało deklarację o utworzeniu klubu.

W jego skład weszli Ireneusz Cholewa, Bożena Flasz, Stefan Jakubowski, Eugeniusz Kurdas, Zofia Moskwik, Franciszek Penkala, Jerzy Sikora. Przewodniczącym klubu został Bartosz Kaliński, a wiceprzewodniczącym Marek Cimer.

Przed jesiennymi wyborami samorządowymi Prawo i Sprawiedliwość próbuje mobilizować radnych we wszystkich powiatach. W Małopolsce partia zamierza wystawić silne listy w wyborach do wszystkich szczebli samorządów i przekonać wyborców do swojej oferty.

W tej chwili w Wadowicach klub PiS jest najsilniejszym ugrupowaniem w 27 osobowej Radzie Powiatu z dobrymi widokami na przyszłość. Warto zauważyć, że pozostałe ugrupowania nie mają swoich klubów. Druga w kolejności Platforma Obywatelska ma 6 radnych, Wspólny Dom 5 radnych, PSL 4 radnych, SLD 2 radnych.

W majowych wyborach do Parlamentu Europejskiego PiS wygrał wybory w powiecie wadowickim i ugrupowanie to liczy na powtórkę w wyborach samorządowych. Dla znawców tematu jasne jest, że gdyby tak się stało, to raczej w szeregach radnych PiS należałoby szukać przyszłych kandydatów do objęcia najważniejszych stanowisk w starostwie.

Powstanie nowego klubu nie zmienia co prawda układu sił. Powiatem nadal rządzi koalicja radnych PiS, PO i Wspólny Dom, ale przetasowanie w łonie samorządu powiatowego wzbudza wiele spekulacji i nerwowych ruchów.

W poniedziałek (9.06) podczas sesji Rady Powiatu wszyscy radni poparli absolutorium dla zarządu starosty Jacka Jończyka. On sam wyciągnął z tego taki wniosek, że jest silny jak nigdy dotąd i krótko po absolutorium ogłosił, że „zakłada własną partię”. Opuściwszy Wspólny Dom będzie startował w wyborach z komitetu wyborczego, który utworzy pod swoim nazwiskiem.

Jończyk jeszcze nie wie, gdzie będzie startował, ale wydaje się, że w ten sposób starosta na własne życzenie wypisał się z koalicji, która do tej pory go popierała. Dla radnych jego decyzja była co tu kryć… co najmniej zaskakująca, o ile nie karkołomna. Jeszcze nigdy w historii nowoczesnej samorządu powiatu starosta nie zmarnował w tak krótkim czasie zaufania radnych, którzy stali za nim murem.

Highslide JS Bez poparcia dwóch największych partii (PiS i PO), przy jednoczesnej rejteradzie Jończyka z lokalnego prawicowego ugrupowania (Wspólny Dom), po wyborach obrona dotychczasowego stanu posiadania, czyli stanowiska starosty i wicestarosty dla swojej współpracownicy Marty Królik, wydaje się dziś zadaniem nie do wykonania.

Nie ma wątpliwości, że Prawo i Sprawiedliwość maszerując po władzę w powiecie musi teraz wystawić na swoich listach takich ludzi, którzy po jesiennych wyborach będą mogli zastąpić tandem Jończyk – Królik.