#1 - Bilboard double - Banner reklamowy 1400 x 400, Bilboard - Banner reklamowy 1400 x 200

Rząd wprowadza kwarantannę w całym kraju. Nie tylko szkoły zamknięte, co jeszcze?

Rząd wyręczył samorządy. Premier Mateusz Morawiecki ogłosił, że od poniedziałku zamknięte zostaną na dwa tygodnie wszystkie szkoły, przedszkola czy żłobki w Polsce i to zarówno prywatne, jak i publiczne. Zajęcia będą zawieszane już od jutra.  Dla naszych dzieci najważniejsze jest niewychodzenie z domu, bo dzieci mogą być nosicielami wirusa – mówił premier RP.

Premier Mateusz Morawiecki wydał w środę (11.03) decyzję, która w jakiś sposób wyręcza samorządy. Od kilku dni wójtowie i burmistrzowie w naszym regionie zastanawiali się, czy w związku z koronawirusem nie zamknąć szkół.

Tymczasem na specjalnie zwołanej konferencji prasowej z ministrami premier ogłosił plan działań. Od poniedziałku przez kolejne dwa tygodnie szkoły, przedszkola i uczelnie będą zamknięte – zarówno prywatne, jak i publiczne.

Powinniśmy się wystrzegać dużych skupisk ludzkich, a takimi są placówki oświatowe. Dlatego podjęliśmy decyzję o zamknięciu wszystkich placówek oświatowych, a także szkół wyższych na dwa tygodnie od poniedziałku – ogłosił premier.

Premier podkreślił, że od jutra placówki oświatowe nie będą już dostępne do działań edukacyjnych,

Dla naszych dzieci najważniejsze jest niewychodzenie z domu, bo dzieci mogą być nosicielami wirusa. To zachowanie, które jest bardzo odpowiedzialne, bo mogą w sposób nieświadomy zarazić swoich dziadków. Wiemy, że dzieci, gdy mają koronawirusa, zazwyczaj przechodzą go w sposób łagodny – dodał Mateusz Morawiecki.

Decyzja została podjęta ze względu na to, co się dzieje w Europie.

Widzimy, że w innych krajach wirus rozprzestrzenia się bardzo szybko. Niech zatem rozsądek idzie ze zdrowiem. Ten rozsądek nakazuje, że w okresie wylęgania się kolejnych wirusów zmniejszyć możliwość ich rozprzestrzeniania się, dlatego zamknięcie placówek oświatowych na dwa tygodnie. Jesteśmy w stanie bardzo szczególnym. Niektóre kraje się zamykają. Ograniczają do wszelkich instytucji oświatowych i innych. Reagujemy szybciej od innych po to, aby minimalizować skutki rozprzestrzeniania się wirusa w Polsce – zaznacza premier.

Minister Zdrowia Łukasz Szumowski apelował w środę do wszystkim, którzy będą przez 14 dni nie chodzili do szkoły i na uczelnie.

To nie jest czas ferii, to nie jest czas wolny. Ten błąd został popełniony we Włoszech. Młodzież, która nie chodziła do szkół, wychodziła do klubów. To jest czas kwarantanny społeczeństwa. Apeluje o odpowiedzialność – mówi Łukasz Szumowski.

Minister Edukacji – Dariusz Piontkowski powiedział, że od jutra zawieszone będą zajęcia dydaktyczno-wychowawcze.

Zdajemy sobie jednak sprawę, że w przypadku dzieci najmłodszych w przedszkolach i szkołach podstawowych trudno znaleźć opiekę z dnia na dzień. Dlatego w szczególnych przypadkach rodzice mogą je wysłać jutro i pojutrze do szkół, ale nauczyciele nie będą prowadzić standardowych lekcji – informuje minister edukacji – wyjaśnia.

Minister Pracy Marlena Maląg powiedziała z kolei, że została podjęta decyzja o zamknięciu żłobków i klubów dziecięcych.

Specustawa wprowadziła dodatkowy zasiłek opiekuńczy do 14 dni. Nie jest wymagane oświadczenie lekarskie. Wystarczy oświadczenie, które znajduje się na stronie ministerstwa. Zasiłek opiekuńczy należy się zarówno mamie, jak i tacie. Będzie wypłacany jednak tylko jednej osobie i będzie wypłacany z budżetu państwa – powiedziała minister pracy.

Natomiast Minister Kultury – Piotr Gliński na konferencji poinformował, że rząd zdecydował o zawieszeniu funkcjonowania teatru, oper, filharmonii oraz kin i sieci kinowych.

Dziennikarze zapytali się Łukasza Szumowskiego o możliwość zawieszenia mszy świętych.

Jesteśmy w kontakcie z Episkopatem. Był odczytywany list ministra zdrowia na mszach. Wydał komunikat abp Gądecki. Kontakt jest bliski – zaznacza Szumowski.

Przyznał, że sytuacja jest dynamiczna.

 Wiemy, że w niektórych krajach takie decyzje zostały podjęte. Na dziś takich potrzeb nie ma. Zwiększenie liczby mszy jest związane z troską, aby między wiernymi nie było zbyt bliskiej odległości. Im mniej osób na raz w jednym miejscu tym mniejsze ryzyko zarażenia – dodaje minister zdrowia.