Sąd: Ewa Filipiak może krytykować radnych lewicy, to sprzyja debacie

Sąd Apelacyjny w Katowicach utrzymał w mocy wyrok pierwszej instancji w sprawie uniewinnienia burmistrz Ewy Filipiak od zarzutu zniesławienia radnych SLD. Wyrok jest prawomocny. Temida podkreśliła, że politycy chcący aktywnie działać publicznie muszą mieć grubszą skórę i umieć znosić krytykę.
Jest już prawomocna decyzja w sprawie głośnego procesu, jaki wytoczyli burmistrz Wadowic Ewie Filipiak radni SLD Janina Kamińska, Andrzej Petek oraz Józef Mlost. Sąd Apelacyjny w Katowicach utrzymał w mocy wyrok uniewinniający burmistrz w pierwszej instancji od zarzutu zniesławienia radnych lewicy. Sąd uznał, że odwołanie od wyroku pierwszej instancji nie ma podstaw i oddalił apelację. Na rzecz radnego Andrzej Petka i byłego już radnego powiatowego Józefa Mlosta sąd orzekł zapłatę kosztów postępowania po 200 zł. Radna Janina Kamińska nie składała apelacji.
Przypomnijmy. Radni lewicy zarzucili już jakiś czas temu burmistrz, że podczas przemówienia na uroczystości strażackiej w Kleczy Dolnej 24 września 2011 pomówiła ich o takie działanie, które poniżyło ich oraz naraziło na utratę zaufania potrzebnego do pełnionych funkcji. Politycy domagali się dla Ewy Filipiak kary. Czyn, o który ją oskarżali, zagrożony jest grzywną lub karą pozbawienia wolności do dwóch lat.
Jednakże w wyroku pierwszej instancji, utrzymanym w mocy w krakowskim Sądzie Apelacyjnym, stwierdzono, że już samo sformułowanie zarzutu pod adresem burmistrz i jego ogólnikowy charakter dyskwalifikowało akt oskarżenia. Nie wiadomo było bowiem do końca, co oskarżyciele zarzucali Ewie Filipiak. Niejasno określono czyny i pomówienia, które miały wypełniać znamiona przestępstwa zniesławienia z art 212 kk.
Sąd badając związek przyczynowo-skutkowy ustalił, że 23 września 2011 roku doszło do zorganizowania w mieście pikiety przeciwko burmistrz. Pikietę zorganizowało stowarzyszenie Inicjatywa Wolne Wadowice. Podczas demonstracji rozdawane były ulotki, w których podważano kompetencje radnych Rady Wadowic.
Na czele papieskiego miasta stoi operator koparki, strażak ochotnik i pielęgniarka – pisał w ulotce radny Mateusz Klinowski.
Sąd zwrócił uwagę, że oskarżyciele prywatni brali udział w tej pikiecie, utożsamiali się z ulotkami i sympatyzowali z pikietującymi przeciwko burmistrz. W ocenie sądu to, co działo się następnego dnia w Kleczy Dolnej podczas uroczystości przekazania wozu strażackiego miało swoje źródło w wydarzeniach na rynku podczas pikiety.
Andrzej Petek, Janina Kamińska oraz Józef Mlost z SLD oskarżyli Ewę Filipiak o zniesławienie, ponieważ właśnie 24 września 2011 roku podczas uroczystości w OSP Klecza Dolna, pani burmistrz występując publicznie miała wskazać w przemówieniu ich jako tych radnych, którzy chcą „zrobić przewrót w Wadowicach” oraz atakują „strażaków ochotników”. Jako przykład burmistrz podała wówczas ataki słowne opozycji na przewodniczącego rady Zdzisława Szczura, wiceprzewodniczących rady Józefa Cholewkę oraz Stanisławę Wodyńską.
Ewa Filipiak wyjaśniła w procesie, że w swoim przemówieniu odnosiła się wówczas do słów, między innymi radnego Klinowskiego i innych lewicowych radnych, którzy w pogardliwy jej zdaniem sposób atakują ludzi nie zgadzających się z ich poglądami.
I mamy w tej Radzie Miejskiej kilka osób, które zarzucają złą pracę rady poprzez to, że jeden z wiceprzewodniczących rady jest strażakiem ochotnikiem. Jest to rzecz niesamowita, bez precedensu, żeby ktoś publicznie mógł zarzucać komuś złą pracę, ponieważ jest się strażakiem ochotnikiem – mówiła wówczas burmistrz.
Przemówienie burmistrz zostało nagrane kamerą video i nagranie to stanowiło jeden z dowodów w sprawie, który dostarczyli oskarżyciele prywatni. Burmistrz mówiła w nim o ulotkach roznoszonych dzień wcześniej w Wadowicach.
My wśród rady mamy kilka osób, którzy uważają, że strażak nie nadaje się na wiceprzewodniczącego rady, że nie wie, czym żyją mieszkańcy gminy, jakie mają problemy. Tylko trzeba mieć chyba z siedem doktoratów, a strażak to jest osoba drugiego gatunku. Oprócz strażaka wymieniona [ w ulotkach przyp. aut.] jest pielęgniarka i operator koparki. Czyli to są zawody, w których ludzie powinni żyć gdzieś w podziemiu. Na pewno według tych kilku osób ci nie powinni być radnymi, nie powinni decydować o tym, co się tutaj u nas dzieje. Osobą najbardziej agresywną w tych atakach jest niejaki Klinowski, radziłabym to nazwisko zapamiętać. Oprócz tego jest członek SLD Petek. Przypomnę tylko, w 97 roku jak Marian Sołtysiewicz strażak, ochotnik startował do Sejmu, to swastyki na jego plakatach malował właśnie, wspomniany przeze mnie Petek. Został przez policję złapany i ukarany. I pani Janina Kamińska. To jest trójka, która wespół z Edwardem Wyrobą i Jurczakiem, Mlostem chce zrobić przewrót w Wadowicach – mówiła 24 września 20011 w Kleczy Dolnej burmistrz Ewa Filipiak.
Potem dodała jeszcze, że jeśli ktoś obraża strażaka, to cała społeczność strażacka powinna się temu sprzeciwiać.
Sąd w swoim orzeczeniu uznał, że wypowiedź Ewy Filipiak miała charakter jej własnej opinii wyrażonej w debacie publicznej. Wypowiedź burmistrz była krytyką postępowania polityków opozycyjnej partii, a krytyka nawet jeśli jest dotkliwa ma uzasadnienie, jest dla wyborców interesująca. Wolność opinii i wolność poglądów jest wartością samą w sobie i prawo do takiej wolności posiadają nie tylko politycy opozycji, ale również burmistrz Wadowic. Politycy są osobami publicznymi i nie mogą obrażać się na krytykę tym bardziej, jeśli mieści się ona w granicach przyjętych norm społecznych i zwyczajów.
Odnosząc się do poszczególnych przypadków oskarżycieli sąd uznał, że w toku procesu Janina Kamińska nie wykazała, że krytyka burmistrz w stosunku do jej osoby miała charakter zniesławiający. Zdaniem sądu nie można też mówić o zniesławieniu w przypadku radnego Andrzeja Petka, bowiem fakt iż był on złapany na niszczeniu plakatów jest bezsporny i burmistrz podawała fakty prawdziwe. W przypadku oskarżeń Józefa Mlosta sąd zwrócił mu uwagę, że są one niezrozumiałe i nie odnosiły się do wydarzeń z 24 września w Kleczy Dolnej.
Chcesz, abyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas. Listy od Internautów już wielokrotnie nas inspirowały, a na ich podstawie powstały liczne teksty. Wiele listów publikujemy w całości. Napisz do Nas: portal@wadowice24.pl








