Sensacyjne odkrycie w ratuszu! Wadowice muszą przeprosić Davida Manzheley’a, wyroku do dziś nie wykonano

Sensacyjne odkrycie w szafach wadowickiego ratusza. Najbardziej „znany wadowiczanin” w ostatnich godzinach wzbudza wiele kontrowersji i ciekawości. W urzędzie właśnie wyszło na jaw, że gmina musi go przeprosić. On sam jest też dłużnikiem miasta.
Organizator gejowskich orgii w Brukseli wciąż jest w centrum zainteresowania mediów. Życiorys 36 -latka, który tak naprawdę jest Polakiem, urodził się w Wadowicach i ma na imię Przemek, pełen jest barwnych historii. Nie da się ukryć, że starczyłyby one na niejeden film.
Wystarczy powiedzieć, że w prasie i na portalach polsko i obcojęzycznych w ostatnich 24 godzinach ukazało się… uwaga aż… 3451 publikacji na jego temat. Jego przybrane nazwisko jest odmieniane przez przypadki we wszystkich europejskich językach.
Impreza gejowska, na której bawił konserwatywny polityk węgierskiej partii Fidesz doprowadziła do kryzysu politycznego w czasie gdy Węgry i Polska negocjują z Unią Europejską nowy budżet. Incydent w mieszkaniu Dawida, a właściwie Przemka z Wadowic, na pewno nie poprawił wizerunkowo pozycji negocjacyjnej konserwatystów.
Tymczasem duże zainteresowanie jego osobą wśród mediów zaskoczyło miejskich urzędników w Wadowicach. Odkurzyli oni szafy w ratuszu, by dowiedzieć się co nieco o „słynnym wadowiczaninie”. W piątek (4.12) ujawniono w urzędzie całkiem nie taki dawny wyrok Sądu Okręgowego w Krakowie. Okazuje się, że gmina „przegrała” proces cywilny z Davidem Manzheley i musi go przeprosić. Wyroku do dziś nie wykonano.
Jak już wiemy, David Manzheley imał się różnych zajęć. Prowadził między innymi kancelarię prawną nie mając nawet matury. To nie przeszkodziło mu być skutecznym prawnikiem. W 2007 roku pozwał gminę Wadowice o naruszenie jego dóbr osobistych. W jednej z uchwał Rady Miasta ujawniono jego dane. David występował wówczas do burmistrz Ewy Filipiak o pomoc dla repatrianta Artema Manzheley z Tel Awiwu. Rada pomocy nie przyznała, ale jednocześnie w uchwale ujawniono dane osobowe Davida i fakt zmiany jego nazwiska. Wcześniej nazywał się Przemysław P.
W procesie cywilnym, który trwał 11 lat Sąd Okręgowy w Krakowie miał twardy orzech do zgryzienia. David nie odpuszczał, żądał przeprosin i zadośćuczynienia 100 tysięcy złotych. Złożono nawet pytania w trybie prejudycjalnym do TSUE. Ostatecznie w kwietniu 2018 roku zapadł wyrok. Gmina miała opublikować przeprosiny w Biuletynie Informacji Publicznej. Jak wynika z danych gminy ówczesny burmistrz Mateusz Klinowski tego wyroku nie wykonał.
Sąd uznał, że gmina ma przeprosić, a David ma zapłacić 5 tysięcy złotych kosztów postępowania na rzecz miasta. Opłata do dziś nie wpłynęła i urzędnicy zastanawiają się teraz, czy nie wysłać do słynnego organizatora orgii gejowskich komornika.
Wiemy też jak miały brzmieć te przeprosiny.
Rada Gminy Wadowice przeprasza Pana Davida Manzheley za naruszenie dóbr osobistych to jest imienia, nazwiska, wskazania adresu zamieszkania oraz faktu zmiany danych osobowych – takiej treści oświadczenie miała opublikować gmina na swoich stronach internetowych.
Tymczasem Davida Manzheley z Brukseli nadal utrzymuje, że nie jest tym Przemkiem P. z Wadowic. Rodzina jednak go rozpoznała.. Jednocześnie prokuratura rejonowa zamierza za nim wysłać europejski nakaz aresztowania za oszustwa, których miał dokonać.
Czytaj więcej
Chcesz, abyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas. Listy od Internautów już wielokrotnie nas inspirowały, a na ich podstawie powstały liczne teksty. Wiele listów publikujemy w całości. Napisz do Nas: portal@wadowice24.pl