#1 - Bilboard double - Banner reklamowy 1400 x 400, Bilboard - Banner reklamowy 1400 x 200

Skandal w komisji kopertowej w Sejmie. Poseł Krystian musiał opuścić salę

Poseł Mariusz Krystian w proteście opuścił w środę posiedzenie specjalnej komisji sejmowej do spraw badania nieprawidłowości przy wyborach kopertowych. Przewodniczący komisji uniemożliwił zadawanie pytań posłowi z powiatu wadowickiego.

Przewodniczącemu komisji kopertowej Dariusz Joński  zarzuca się w Sejmie, że  ma braki w „dobrym wychowaniu”, ogładzie i nie radzi sobie z prowadzeniem obrad. Jego krytycy wskazują, że Dariusz Joński nie zna też procedur i prawa, co powoduje, że komisja kopertowa, staje się coraz częściej pożywką dla memów i kpin.

Nie inaczej było w środę podczas obrad komisji, gdy przesłuchiwany był były premier Mateusz Morawiecki.

Zadawanie pytań w tym dniu  przesłuchania rozpoczął poseł PiS Mariusz Krystian ze Spytkowic w powiecie wadowickim. Polityk zwrócił uwagę, że pomiędzy posiedzeniami komisji zapadł wyrok Trybunału Konstytucyjnego dotyczący wyborów korespondencyjnych.

Poseł Mariusz Krystian zapytał, co stałoby się, gdyby Morawiecki wówczas nie wykonał swoich obowiązków.

Świadek zacytował wyrok sądu.

Tu zawarte są frazy, o które dokładnie pan również zapytał — wskazał Morawiecki.

Przewodniczący komisji wyłączył mikrofon świadka, twierdząc, że Mateusz Morawiecki… „nie jest od tego, żeby cytować wyroki sądów”.

Proszę przejść do pytań, nie cytować pseudowyroków — powiedział.

Dariusz Joński odebrał też głos członkowi komisji, posłowi PiS, Mariuszowi Krystianowi, który zwrócił uwagę, że polskie prawo to nie szwedzki stół i wezwał do respektowania orzeczeń Trybunału.

Przewodniczący nie pozwolił Mariuszowi Krystianowi zadawać dalszych pytań. Za każdym razem, gdy poseł z wadowickiego, próbował zadać pytanie, Joński mu wyłączał mikrofon.

W tej sytuacji Mariusz Krystian wstał od stołu i stwierdził, że „musi opuścić sale”. Wyszedł w proteście przeciwko „grubiańskiemu zachowaniu” przewodniczącego komisji.

Po wyjściu z sali posła z wadowickiego, pytania byłem premierowi zadawał przewodniczący komisji Dariusz Joński.