Starosta Kaliński odpowiada burmistrzowi Klinowskiemu „Millenials to dobry pracownik”

Zdaniem starosty wadowickiego publiczne wypowiedzi burmistrza Wadowic wymierzone w dwudziestolatków i trzydziestolatków są krzywdzące dla całego pokolenia. „Mateusz znowu czegoś nie przemyślałeś” – odpowiada starosta Kaliński burmistrzowi Klinowskiemu.
Słowo ptaszkiem wyleci, a powróci wołem… Znany z „hejtowania w internecie” innych burmistrz Wadowic Mateusz Klinowski znowu „zabłysnął” publiczną wypowiedzią, w której tym razem zaatakował całe pokolenie. Chodzi o tw. millenials, inaczej nazywane przez socjologów pokoleniem Y, czyli osoby urodzone między 1980 a 1994 lub jak kto woli między 1980 a 2000 rokiem.
Klinowski publicznie narzekał na pracowników, którzy przychodzą do niego pracować z tego właśnie pokolenia.
Pytanie, czy to jest pracownik, który naprawdę chce pracować i się rozwijać… Tu mamy problem millenialsów: młode pokolenie ma bardzo duże wymagania, a mało angażuje się w pracę. Tu jest kłopot, bo oni chcą nieźle zarobić, ale o 15 iść do domu – bez względu na to, co by się w urzędzie nie działo. Trudno nawet wyszkolić fajnych pracowników, bo ci pracownicy nie chcą się szkolić. Chcą mieć spokój – stwierdził w rozmowie z PortalSamorzadowy.pl Mateusz Klinowski (39 l.).
Ta wypowiedź spotkała się w czwartek (2.11) z reakcją starosty wadowickiego Bartosza Kalińskiego, który zamieścił na Facebooku post w odpowiedzi na opinię burmistrza.
Jako millenials czuję się w obowiązku odpowiedzieć Burmistrz Klinowski w obronie mojego pokolenia, które tak niesprawiedliwie ocenia. Mateusz znowu czegoś nie przemyślałeś. Pamiętaj : #Millenials to #DobryPracownik – napisał na Facebooku Bartosz Kaliński.
Pytany przez nas starosta, dlaczego postanowił odpowiedzieć burmistrzowi Wadowic, odpowiada, że sam jest przedstawicielem tego pokolenia, w które Klinowski dziś uderza swoim „hejtem”.
Takie generalizowanie i wkładanie wszystkich do jednego worka jest krzywdzące dla młodych ludzi. To brak szacunku dla całej rzeszy ludzi, również tych, którzy odnieśli sukces, okupili go naprawdę ciężką pracą. Sam w swoim życiu pracowałem w urzędzie, a nawet fizycznie za granicą. Za krzywdzące uznaję tagowanie mnie i innych jako lenia tylko dlatego, że urodziłem się po 80 roku. – mówi nam starosta Bartosz Kaliński.
Włodarz powiatu nie potwierdza też, że istnieje jakiś szczególny kłopot ze znalezieniem pracowników do urzędu, na co uskarża się Klinowski.
Dziś właściwie bezrobocie nie jest problemem i pozycja pracownika w stosunku do pracodawcy jest silniejsza. Nie rozumiem, dlaczego pracownik nie miałby mieć wymagań w stosunku do pracodawcy, jakim jest na przykład burmistrz. Uważam, że tak jest lepiej niż wtedy, gdy my wchodziliśmy na rynek pracy, a bezrobocie zbliżało się do 20 procent, a pracodawca był wtedy panem sytuacji i mógł żądać dużo za naprawdę niewiele – komentuje dla nas Bartosz Kaliński.
Mateusz Klinowski, burmistrz Wadowic, już niejednokrotnie za swej kadencji uderzał w internecie w całe grupy społeczne. Obrażał katolików, pouczał kierowców, a nawet oskarżał piekarzy. Teraz z jakichś dziwnych powodów postanowi rozprawić się z… millenialsami, choć sam przecież pozatrudniał w urzędzie osoby z tego pokolenia. Millenialsem jest m.in. jego wiceburmistrz Ewa Całus z Kluczborka.
Chcesz, abyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas. Listy od Internautów już wielokrotnie nas inspirowały, a na ich podstawie powstały liczne teksty. Wiele listów publikujemy w całości. Napisz do Nas: portal@wadowice24.pl








