Wadowice konsultują nocną prohibicję, ale ludzi to nie interesuje

W Wadowicach rozpoczęły się konsultacje rad osiedlowych i rad sołeckich w sprawie wprowadzenia nocnej prohibicji. Konsultacje z jednostkami pomocniczymi gminy to wymóg prawny. W środku lata odbędzie się 25 takich zebrań.
Choć Rada Miejska w Wadowicach dała sobie czas na przygotowanie materiałów dotyczących obrad nad nową regulacją, to i tak trzeba spełnić wymóg konsultacji proponowanych przepisów z tak zwanym jednostkami pomocniczymi gminy.
Takich jednostek, czyli rad osiedlowych i sołeckich jest w gminie 25. W sumie zatem w środku lata trzeba zwołać około 250 osób, by te wyraziły swoją opinię.
We wtorek pierwsze zebranie wiejskie w tej sprawie odbyło się w remizie OSP w Kleczy Dolnej. Na spotkanie przyszło tylko pięć osób, w tym dwóch radnych opozycji, sołtys, prezes OSP i jeden mieszkaniec sołectwa. Stosunkiem głosów trzech do dwóch zagłosowano „za wprowadzeniem” zakazu. W sołectwie mieszka około 2,5 tysiąca osób.
Przypadek Kleczy dolnej pokazuje, że w środku lata zainteresowanie wprowadzeniem nowych porządków w gminie jest niewielkie. Ludzi to nie interesuje.
Konsultacje to pokłosie pomysłu, który zgłosiła w środku lata wadowicka opozycja. Domaga się natychmiastowego wprowadzenia prawa lokalnego zakazu sprzedaży alkoholu w sklepach w godz. od 22 do 6 rano. W tym celu radni Wolnych Wadowic zwołali w trybie pilnym sesję nadzwyczajną.
Jak poinformował nas przewodniczący rady Piotr Hajnosz, taka sesja może się odbyć w najbliższym terminie dopiero 23 sierpnia.
Aby uchwała spełniała wszystkie wymogi prawne potrzebna jest opinia na temat nowych przepisów wszystkich jednostek pomocniczych gminy, czyli rad osiedlowych i rad sołeckich – poinformował przewodniczący.
W ocenie przewodniczącego, treść uchwały opozycji i tak nie ma ma charakteru pilnego, bowiem nad takimi przepisami można debatować w każdym momencie i w zwykłym trybie.
Jednocześnie wśród radnych PiS, których jest większość w 21-osobowej radzie, pojawiło się przekonanie, że pomysł „nocnej prohibicji” to nic innego jak „próba zaistnienia” grupy opozycyjnych radnych w środku lata. Poza opozycją, która ma 6 radnych, nie ma też entuzjazmu dla wprowadzenia nowych przepisów.
Zdaniem radnych opozycyjnego klubu, w Wadowicach jest „ogromny problem z alkoholem”.
Niedawno pisałem o dramatycznej sytuacji w wadowickich szkołach podstawowych, gdzie już 9% dzieci alkohol pije regularnie. Problem alkoholowy jest pochodną dostępności do tej substancji, która w Wadowicach jest na najwyższym poziomie – w porównaniu do reszty województwa, a nawet kraju – zaznaczył w swoim wystąpieniu sprzed kilku dni radny Mateusz Klinowski, szef opozycyjnego klubu Wolnych Wadowic.
Pomysł nowej regulacji zakłada zakaz sprzedaży alkoholu w sklepach nocnych oraz m.in. na stacjach benzynowych od godz. 22 do 6 rano.
Jak wynika z danych ratusza, na terenie Wadowic alkohol do spożycia poza miejscem sprzedaży można kupić w 100 punktach. Są to głównie sklepy i stacje benzynowe. Jednocześnie na terenie gminy funkcjonuje 48 podmiotów, które sprzedają alkohol do spożycia na miejscu. Są to głównie bary, puby i restauracje.
Czytaj więcej
Chcesz, abyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas. Listy od Internautów już wielokrotnie nas inspirowały, a na ich podstawie powstały liczne teksty. Wiele listów publikujemy w całości. Napisz do Nas: portal@wadowice24.pl