#1 - Bilboard double - Banner reklamowy 1400 x 400, Bilboard - Banner reklamowy 1400 x 200

Wojownicy Kukiza zwierają szeregi. Namawiają do jedności i … sprzedają gadżety

W „autoryzowanym” składzie wadowickich struktur ruchu WoJOWników Kukiza zasiadają politycy, którzy od lat budują lub budowali tzw. system. Czy teraz uda im się przekonać wyborców, że ten system trzeba zmienić? Gruntownie przebudować? Zwolennicy Kukiza przekonywali do tego w trakcie ostatniego spotkania w Wadowicach.

Paweł mówi wyraźnie – wszystkie ręce na pokład[…] zmieniamy Polskę. Potrafisz Polsko! – zagrzewał do działania zebranych Krzysztof Sitko, bloger z Wadowic.

Wśród tak zwanych „autoryzowanych wojowników Pawła Kukiza” Sitko wymienił m.in. Józefa Łasaka ( były przewodniczący Rady Powiatu Wadowickiego), Bartłomieja Westwalewicza z Wieprza (przewodniczącego rady Gminy w Wieprzu), Agnieszkę Białek z Jaworzna, Józefa Brynkusa ( były radny z Wieprza), Rajmunda Polaka (działacz sejmiku), a także Michała Olesickiego, Tadeusza Brzezonia, Darka Witasia.

Prowadzący spotkanie, dziękując za obecność, wymienił także Krzysztofa Chorążego, przedstawiciela Stowarzyszenia Mieszkańcy Razem z Lanckorony i Adę Karcz -Zielińską, która wydrukowała plakaty informacyjne na rzecz środowego spotkania zwolenników Pawła Kukiza. W organizację spotkania bardzo aktywnie włączyło się także Stowarzyszenie Teraz Andrychów, które udostępniło sprzęt dla prezentacji multimedialne, a także Andrychowscy Patrioci.

Pierwszą i najważniejszą kwestią dla działaczy Kukiza będzie oczywiście referendum w sprawie tzw. jednomandatowych okręgów wyborczych (JOW), które zaplanowano na 6 września tego roku. Później szturmem chcą zdobyć parlament. Najpierw jednak muszą zewrzeć szeregi, które obecnie są skłócone.

Bardzo was proszę żebyście się nie dzielili. Jak mówi Paweł – wszystkie ręce na pokład – mówi na wstępie Krzysztof Sitko.

Uczestnicy spotkania przekonywali , że JOWy to dobre rozwiązanie, zarówno dla wyborców jak i samego budżetu państwa. Po pierwsze przez to, że powstanie 460 małych okręgów wyborczych, gdzie każdy kandydat będzie znany dla lokalnego środowiska. Po drugie kampania na tak małym obszarze nie będzie droga. Wybory miałyby oczywiście jedną turę. Posłem zostałaby osoba, która otrzymałaby największą liczbę głosów.

JOWy nie są receptą na każdy możliwy problem. JOWy są receptą na stosunek władzy do obywateli – mówił na spotkaniu Michał Olesicki, działacz z Krakowa.

Sama organizacja spotkań informacyjnych to już spory koszt, a woJOWnicy Kukiza chcą przekonać większą część Polaków do wzięcia udziały we wrześniowym referendum. Dlatego stałym elementem każdego z takich spotkań jest stoisko z gadżetami. Sprzedaż m.in. koszulek i zawieszek samochodowych ma wesprzeć finansowo na kampanię referendalną, a później parlamentarną.

Czy tak zwanym „starym wyjadaczom” politycznym uda się przekonać wyborców do „anty-systemowego” programu  ruchu Kukiza?