#1 - Bilboard double - Banner reklamowy 1400 x 400, Bilboard - Banner reklamowy 1400 x 200

Podziękowali trenerowi. Za dużo już przegrał

Zanosiło się na to od dłuższego czasu. Po przegranym 0:3 meczu z Chełmkiem prezes Skawy Marek Ciepły podziękował za współpracę Bogusławowi Jamrozowi i zwolnił go z funkcji trenera. Znamy jego następcę.

Ta informacja spadła na nas jak grom z jasnego nieba. Po 28 miesiącach współpracy Bogusław Jamróz żegna się z funkcją trenera Skawy Wadowice. W sześciu dotychczasowych kolejkach wadowiccy piłkarze wywalczyli zaledwie cztery punkty, wygrywając jedynie z outsiderem tabeli Górnikiem Brzeszcze i plasują się na przedostatnim miejscu w tabeli.

Po ostatnim bardzo słabym spotkaniu, kiedy to wadowiczanie w kiepskim stylu przegrali u siebie z Chełmkiem aż 0:3, prezes Marek Ciepły powiedział dosyć i podziękował szkoleniowcowi za współpracę.

Podjęliśmy taką decyzję wspólnie z zarządem. Wiedzieliśmy, że nie idzie i trzeba zareagować. Poinformowaliśmy najpierw Bogusława Jamroza, a następnie zawodników. Nie ukrywam, że już po zakończeniu sezonu były takie przymiarki, ale zdecydowaliśmy jeszcze się wstrzymać. Nie ma jednak na co już czekać, bo punkty uciekają – informuje nas prezes Skawy Marek Ciepły.

Jak dowiadujemy się, szkoleniowiec przyjął dymisję z wielką klasą i zdążył już pożegnać się z zawodnikami, życząc im dobrych wyników z nowym sternikiem. Kto zastąpi dotychczasowego trenera? Tymczasowo będzie to Marian Pamuła, który z powodzeniem pełnił już podobną funkcję po rozstaniu się z Bogdanem Przygodzkim, a przed zatrudnieniem Jamroza. Problem jednak w tym, że Pamuła trenuje obecnie Orła Radocza.

Rozmawiałem już z Marianem Pamułą i zgodził się, aby pogodzić przez jakiś czas te dwie funkcje. Marian ma plus, bo zna tych chłopaków i chodził na mecze. Już w czwartek poprowadzi z chłopakami trening, a w sobotę pojedzie z nimi na mecz. My w tym czasie będziemy szukać nowego trenera. – dodaje prezes Ciepły.

Bogusław Jamróz wychował się w Skawie Wadowice jako piłkarz, a wieku 18 lat odszedł do Wisły Kraków. W zespole Białej Gwiazdy jednak nie za bardzo mu poszło, ale kontynuował swoją dalszą karierę w Krakowe, studiując i grając w tamtejszych III – ligowych klubach. Później wrócił do naszego powiatu, występując m.in. w Iskrze Klecza oraz Kalwariance, gdzie został grającym trenerem. Funkcje grającego trenera pełnił także w Stryszawie.

W sezonie 2010/2011 Jamróz razem z zespołem Jałowca otarł się o IV ligę, przegrywając pasjonującą walkę z Iskrą Klecza. W kolejnym sezonie tak dobrze już nie było. Stryszawianie całkowicie stracili szansę na awans do IV ligi i prezes klubu Jerzy Steczek postanowił rozstać się z trenerem. Ze Stryszawy Jamroza bardzo szybko przechwycili działacze Skawy Wadowice, w której pracował przez kolejne ponad dwa lata, utrzymując się z drużyną w okręgówce.