#1 - Bilboard double - Banner reklamowy 1400 x 400, Bilboard - Banner reklamowy 1400 x 200

Ciąg dalszy skandalu na Dakarze. Goczałowie narazili się wielkim koncernom?

Ekipa Energylandii nie odpuszcza organizatorom Dakaru i podjęła kroki prawne w sprawie ich zdaniem niesprawiedliwego wykluczenia z rajdu.

Internet nie przebacza. Po wykluczeniu Polaków z Rajdu Dakar powstało już wiele teorii spiskowych o tym, jak ekipa Goczałów została wyrzucona z zawodów, bo ich sukcesy i prowadzenie w rajdzie naraziły interesy wielkich koncernów i marek.

Nie da się ukryć, że to, co zrobiono młodemu rajdowcowi z Przytkowic 19-letniemu Erykowi Goczałowi, który mógł wygrać rajd, było wyjątkowo „po bandzie”. Erykowi znaleziono karbonowe sprzęgła, choć w żaden sposób nie miały one wpływu na jego wyniki na trasie.

Po kilku dniach okazuje się, że takie same sprzęgła mają inne ekipy i jakoś nikt ich nie wyklucza.

Ale za nimi stoją wielkie marki samochodowe i koncerny, wśród których nawet taka Energylandia z Zatora jawi się jako Kopciuszek.

Ekipa Energylandia Rally Team poinformowała w piątek, że w związku z wykluczeniem załóg z Rajdu Dakar 2024 podjęła kolejne kroki.

Informujemy, że poczyniliśmy starania w celu uchylenia błędnych (w ocenie Energylandia Rally Team) decyzji dyskwalifikujących.  Złożyliśmy wniosek o rewizję decyzji sędziów w związku z nowymi okolicznościami w sprawie.
Organizator dopuścił do udziału inne pojazdy posiadające sprzęgła, które zawierają elementy kompozytowe z osłoną metaliczną, co jest sprzeczne ze stanowiskiem sędziów w sprawie Energylandia Rally Team – poinformowała w komunikacie Energylandia Rally Team.

Jak podkreślono, w pierwszej kolejności sędziowie odmówili przyjęcia wyżej wymienionego wniosku o rewizję wskazując na jego spóźnienie, co jest sprzeczne z regulaminem.

Te same osoby, które nie znają swojego własnego regulaminu dokonały wykluczenia dwóch naszych załóg z Rajdu Dakar 2024 – komentuje Energylandia Rally Team.

Wniosek złożyliśmy innymi drogami, co potwierdza wadliwość pierwszej decyzji jego nieprzyjęcia.

Wniosek został rozpatrzony negatywnie (w innym przypadku sędziowie musieliby przyznać się do swojego błędu). Z drugiej strony – złożyliśmy odwołanie od wadliwych w naszej ocenie decyzji do Sportowego Sądu Arbitrażowego., który obecnie proceduje sprawę – przekazała Energylandia Rally Team.