Czy Chocznia w końcu się doczeka normalnego boiska? „Mamy przełom”

Działacze sportowi z Choczni liczą na to, że po 20 latach próśb w końcu uda się coś zmienić na lokalnym stadionie. Pojawiła się nadzieja i jest plan na nowe inwestycje.
Aby dostać się boisko w Choczni, trzeba przejść polną drogą skręcić w zarośla i pokonać potok Konówka przez prowizoryczną przeprawę. Wtedy oczom naszym ukaże się całkiem ładne, zielone boisko, otoczone drzewami, o ile właśnie nie zostało zryte przez stado dzików.
Olimpia Chocznia od lat zabiega o to, by w największej wsi w gminie powstało solidne zaplecze sportowe. Przy czym, nie chodzi tutaj o wygórowane, kosztowne inwestycje.
W ostatnich dwóch latach, gdy sprawami klubu zajęli się młodzi, byli zawodnicy coś drgnęło. Atmosfera w Olimpii jest bardzo przyjazna, a na mecze po pandemii zaczęli przychodzić kibice. Bywa, że jest ich czasami więcej niż na wyżej notowanej Skawie Wadowice.
Pojawiło się też światło w tunelu dla planów dotyczących niezbędnych inwestycji.
Dziś Panowie w Składzie Daniel Mastek, Bartosz Praciak, Kawłatow Dawid oraz Marek Praciak zostali zaproszeni do Urzędu Miasta przez Pana Bartosz Kaliński w obecności Pana Tomasza Mamcarczyka na spotkanie z architektem Panią Katarzyną dotyczące UWAGA !!! Budynku Klubowego Olimpii Chocznia – poinformowali w swoim komunikacie w środę uczestnicy spotkania z ramienia Olimpii.
Konsekwencją tego owocnego spotkania ma być powstanie planu budynku szatni i toalet według wytycznych sportowców, a później jego budowa.
Oprócz tego w tym roku ma rozpocząć się budowa mostu nad Konówką, która pozwoli kibicom bez problemu dostać się na stadion.
Cały plan obejmuje również modernizację naszego stadionu. Dlaczego tak o to walczymy? Od lat posiadamy jedną z najlepszych płyt boiska w regionie dzięki naszemu gospodarzowi, który własnymi siłami potrafił przewozić tysiące ton piasku na taczkach kilkadziesiąt, a nawet kilkaset metrów. Mamy stadion, na którym nie ma gdzie, załatwić zwykłych fizjologicznych potrzeb, a zawodnicy przebierają się w 20-letnich starych barakach. Prysznice stanowi stary kontener, do którego trzeba dostać się przez spacer pod gołym niebem. Mamom z maluchami jest nam przykro pokazywać nasze WC . Gościmy w taki sam sposób drużyny przyjezdne. Tak! Żyjemy w XIX w. W największej miejscowości obok Wadowic – upominają się o swoje działacze z Choczni.
Teraz sportowcy z Choczni mają nadzieję na to, że w tym roku sprawy posuną się do przodu. Najpierw powstanie most, a potem w kolejnym roku budynek.
Czytaj więcej
Chcesz, abyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas. Listy od Internautów już wielokrotnie nas inspirowały, a na ich podstawie powstały liczne teksty. Wiele listów publikujemy w całości. Napisz do Nas: portal@wadowice24.pl