#1 - Bilboard double - Banner reklamowy 1400 x 400, Bilboard - Banner reklamowy 1400 x 200

Dobrze, że mamy siatkarki. Dziewczyny poprawiły humory kibicom

Jak dobrze, że siatkarski sezon w końcu się rozpoczął, bo nareszcie możemy napisać, że Skawa wygrała mecz! Zawodzą piłkarze, nie zachwycają koszykarze, ale całe szczęście, że mamy siatkarki, które na inauguracje bez najmniejszego problemu ograły silny zespół z Krakowa.

Inauguracyjne spotkanie siatkarek zostało rozegrane na małej sali gimnastycznej w Liceum Ogólnokształcącym przy ulicy Mickiewicza, bowiem hala „w czwórce” została wcześniej zarezerwowana przez wadowickich karateków.

Niezbyt atrakcyjna sala w „Gimplu” w żadnym stopniu nie przeszkadzała jednak w grze naszych siatkarek. Przy wsparciu wadowickich kibiców, którzy – po porażkach koszykarzy i piłkarzy są spragnieni jakiegoś zwycięstwa Skawy – bardzo licznie stawili się na tym spotkaniu.
I nie zawiedli się. Siatkarki nie miały żadnego problemu, aby w trzech setach ograć piąty zespół poprzedniego sezonu – Salos Kraków.

W pierwszej i trzeciej partii wadowiczanki pozwoliły rywalkom na zdobycie zaledwie 14 punktów. Najciekawiej było w drugim secie, w którym Skawa przegrywała na początku 0:5.

Nasze zawodniczki bardzo szybko odrobiły jednak straty, wychodząc na prowadzenie 16:11, ale w końcówce partii dały się dogonić. Ostatecznie, dojrzała gra w decydującym momencie i skutecznie wyprowadzone ataki pozwoliły naszym zawodniczkom na zwycięstwo 25:23. W trzeciej odsłonie, jak wspominaliśmy, wadowiczanki postawiły „kropkę nad i”, wygrywając całe spotkanie 3:0.

Przystępowałyśmy do tego meczu z lekkim stresem, bo wiadomo, że po ostatnim sezonie, przystępujemy do obecnego w roli faworyta. Zostałyśmy jednak praktycznie tym samym składem i uważam, że zagrałyśmy naprawdę dobrze, przede wszystkim fajnie zagrałyśmy w polu. – mówi nam kapitan Skawy, Beata Książek.

Trzon drużyny pozostał, ale w pierwszym składzie Skawy widać było pewne zmiany. Przede wszystkim „w oczy rzucał się” inny od pozostałych dziewczyn trykot Karoliny Kuligowskiej, która zadebiutowała w roli Libero. Na rozegraniu zamiast Aleksandry Sordyl, rozpoczęła z kolei Jolanta Sabuda.

Trener Kwak zapowiadał jednak przed tym spotkaniem, że będzie korzystał w tym sezonie z całej dwunastki zawodniczek i rzeczywiście, Skawa przeprowadzała w tym meczu sporo zmian. Na uznanie zasługuje fakt, że szkoleniowiec wadowickich siatkarek dał w tym spotkaniu pograć w większym wymiarze czasu młodziutkiej Zuzannie Leśniak, nie zdejmując jej nawet z parkietu w trakcie nerwowej końcówki drugiego seta.

Trener Kwak zdaje sobie bowiem sprawę, że sezon jest długi i lepiej nawet przegrać kilka spotkań w rundzie zasadniczej, ale w w kolejnej fazie rozgrywek mieć większe pole manewru i więcej ogranych zawodniczek na ławce rezerwowych.

1 kolejka III ligi kobiet:
Kęczanin Kęty 3:2 (25:17, 20:25, 25:22, 22:25, 15:7) Sandecja Nowy Sącz
AWF Kraków 3:0 (25:18, 25:9, 25:12) Poprad II Stary Sącz
Iskry Grybów 3:1 (20:25, 25:12, 25:16, 25:23) MKS Andrychów
MOSiR Bukowno (25:22, 19:25, 25:19, 25:19) Salos Staniątki
Dwójka Krynica 2:3 (14:25, 27:25, 16:25, 26:24, 10:15) Dalin Myślenice
Jedynka Tarnów 3:0 (25:16, 25:17, 25:21) Podkarpacie Bobowa
Skawa Wadowice 3:0 (25:14, 25:23,25:14) Salos Kraków
Skawa: Książek, Sabuda, Żmuda, Stopyra, Widlarz, Baranowska, Kuligowska oraz Ryczko, Sordyl, Leśniak, Malec.
Wisła Kraków – Maraton Krzeszowice – przełożony na 14 grudnia

Kadra siatkarek Skawy Wadowice na sezon 2014/2015:
Atakujące: Anna Widlarz, Martyna Malec, Zuzanna Leśniak,
Przyjmujące: Beata Książek, Iwona Baranowska, Agnieszka Ryczko,
Rozgrywające: Jolanta Sabuda, Aleksandra Sordyl,
Libero: Weronika Las, Katarzyna Panek, Karolina Kuligowska
Środkowe: Małgorzata Stopyra, Żaneta Żmuda, Anna Kasperek,
Przybyły: Anna Kasperek (Sokół Zator), Zuzanna Bąk, Karolina Bąk (ALPS Wadowice)
Odeszły: Monika Banaś (Poprad Stary Sącz), Aleksandra Kunowska (zrezygnowała z gry).