#1 - Bilboard double - Banner reklamowy 1400 x 400, Bilboard - Banner reklamowy 1400 x 200

Grząsko. Zimno. Ciemno. Iskra lepsza od Skawy

Do czego są zdolni nasi piłkarze, aby jak najlepiej przygotować się do gry? Spotkanie Skawy z Iskrą pod względem sportowym nie przypominało normalnego futbolu, choć momentami było bardzo ostro. Derby to jednak derby i nie ważne, że to sparing. Tutaj nikt nie odkładał nogi, ręki zresztą też…

Trenerzy są zgodni: lepiej grać na błocie niż na sztucznej trawie. Zwłaszcza, że już tylko kilka dni pozostało do inauguracji rundy wiosennej i niewykluczone, że właśnie w takich warunkach przyjdzie rozgrywać naszym drużynom pierwsze mistrzowskie mecze.

Wystarczy spojrzeć choćby na Cracovię, która w podobnych warunkach rozgrywa swoje spotkania w ekstraklasie, mimo iż posiada nowoczesny stadion na 15 tysięcy widów i podgrzewaną murawę. Boisko boczne Skawy i tak wygląda o wiele, wiele lepiej, niż chociażby wynajmowane odpowiednio za 100 i 150 złotych w Zembrzycach, czy Woźnikach, gdzie już od stycznia piłkarze lokalnych drużyn „orają” murawy, pozbywając je ostatnich resztek zielonej trawy.

Spotkanie towarzyskie Skawy z Iskrą miało zostać pierwotnie rozegrane w sobotę, jednak boczne boisko wadowickiego klubu wtedy jeszcze nie nadawało się do gry. Mecz przeniesiono zatem na czwartkowe popołudnie, kiedy to warunki lekko się poprawiły.

Po pierwszej połowie kleczanie prowadzili 1:0 po bramce Filipa Niewidoka. Druga połowa była rozgrywana już przy sztucznym świetle, które znacznie ograniczało pole widzenia. Przyzwyczajeni do takich warunków gospodarze czuli się jednak lepiej i zaraz po zmianie stron doprowadzili do wyrównania.

Chwilę później z lekką kontuzją z boiska musiał zejść jednak filar defensywy Szymon Śliwa i obrona wadowickiego zespołu się posypała. Po golach Adriana Ostrowskiego i Jakuba Smagło, który sprytnie wykorzystał panujący półmrok, wkręcając piłkę do siatki bezpośrednio z rzutu rożnego, Iskra wygrała to spotkanie 3:1.

Tak samo jak warunki, tak i forma obu drużyn daleka była jeszcze od ideału. Braki techniczne nadrabiane były jednak ambicją, momentami tak wielką, że co jakiś czas dochodziło do ostrych spięć, także tych słownych. Jedno jest pewne, dopóki Piotrek Gaudyn i Kamil Kozioł będą grać przeciwko sobie po tej samej stronie boiska, kolegami nie zostaną…

Skawa Wadowice 1:3 Iskra Klecza
Skawa: Gawlik – Balon, Śliwa, Brózda, P.Gaudyn – M.Gaudyn, Kalinowski, Gałuszka, Jurzak – Żuk, Drobniak oraz Pietrzak, Skawina, W.Jończyk, Mamcarczyk, Talar.
Iskra: Kudłacik – Czaicki, Wasilewski, Marek, Sobala, Drechny, Smagło, Galos, Wycisk, Ostrowski, Niewidok oraz Kozieł, Kozioł, Kukieła, Paździorko, Janicki.

Najbliższe sparingi:
Sobota: Skawa Wadowice – Zapora Porąbka (14.00 na bocznym boisku Skawy)
Niedziela: Sokół Przytkowice – Iskra Klecza (11.00 w Łękach)