#1 - Bilboard double - Banner reklamowy 1400 x 400, Bilboard - Banner reklamowy 1400 x 200

Heroiczny wyczyn Mariusza! Pokonał 70 kilometrowy bieg w Tatrach

Niektórzy nazywają ich szaleńcami, a oni po prostu sobie biegają, z tą jednak różnicą, że pokonują nadludzkie trasy po wysokich szczytach górskich. Jednym z takich herosów jest Mariusz Ciapa z Babicy, który z sukcesem ukończył 70 kilometrowy ultramaraton w Tatrach.

Chylimy czoła przed biegaczami, którzy wystartowali w Wadowickim Półmaratonie Górskim, ale ten wyczyn nie budzi aż takiego podziwu w porównaniu z tym, czego dokonał Mariusz Ciapa z Babicy. W sobotę, kiedy wadowiczanie szykowali się na niedzielny 21 kilometrowy bieg z Rzyk do Jaroszowic, 28-latek wybrał się w Tatry Zachodnie i Wysokie. Mariusz nie wędrował jednak po górach w celach turystycznych, ale wziął udział w 70 kilometrowym Biegu „Ultra Granią Tatr„.

Trasa tego morderczego ultramaratonu rozpoczynała się na Siwej Polanie w Dolinie Chochołowskiej i biegła m.in. przez Wołowiec, Jarząbczy Wierch, Czerwone Wierchy, Przełęcz Krzyżne, Dolinę Pięciu Stawów Polskich, Polanę Waksmudzką, aż do Kuźnic, gdzie zlokalizowana była meta.

Aby wziąć udział w zawodach, każdy musiał mieć ukończone minimum dwa biegi górskie na dystansie co najmniej maratońskim. Limit startujących, z uwagi że bieg odbył się na terenie Tatrzańskiego Parku Narodowego, został ustalony na 350 osób, a żeby zostać sklasyfikowanym, należało całą trasę pokonać w 17 godzin – wyjaśnia nam Mariusz Ciapa.

Maratończyk z Babicy nie miał żadnego problemu, aby zmieścić się w limicie czasowym. Na ukończenie 70 kilometrowej trasy (zwykły maraton wynosi nieco ponad 42 kilometry), potrzebował 12 godzin i 11 minut, co uplasowało go na znakomitym 27 miejscu.

Najdłuższym ultra-maratonem, w którym do tej pory startowałem to Bieg Siedmiu Dolin w Krynicy, na dystansie 100 kilometrów. Sobotni Ultra Granią Tatr był jednak zdecydowanie najtrudniejszym biegiem w moim życiu, ze względu na sumę przewyższeń na trasie, która wyniosła od – 4900 do 5000 metrów. Najwyższe szczyty wszyscy zawodnicy pokonywali w marszu, bo biegać po takich ścianach się po prostu nie dało – zdradza nam biegacz z Babicy.

Wyczyn Mariusza Ciapy jest tym większy, że zaczął biegać dopiero trzy lata temu.

Z początku biegałem sam, ale po pewnym czasie poznałem sporo osób zarażonych podobną pasją, z którymi przynajmniej raz w tygodniu robimy sobie wycieczki, głównie po Beskidzie Małym. Typowo górski teren i długie biegi po ciekawych i urokliwych terenach najbardziej mi odpowiadają – wyznaje Mariusz.

28-latek dodaje, że nie wiąże z tym sportem zawodowej przyszłości. Bieganie i góry traktuje jako swoją pasję i sposób na spędzanie wolnego czasu.

PROFIL TRASY BIEGU ULTRA GRANIĄ TATR: