Koszykarze na deskach. Nie wzięli odwetu za siatkarki

W sobotę siatkarki, a w niedzielę koszykarze Skawy – otrzymali porządny łomot od drużyny z Wieliczki. Miejscowy Regis wygrał z naszą Skawą różnicą prawie 40 punktów, poprawiając nieco nastroje swoim kibicom po porażce urodzonego w Wieliczce Artura Szpilki.
Gospodarze załatwili sprawę już po pierwszych dwóch kwartach, po których prowadzili różnicą 27 punktów. Po przerwie Regis nie zwalniał tempa, wygrywając wszystkie cztery kwarty oraz łamiąc magiczną barierę stu punktów.
Podobnie jak w meczu z Koroną, mieliśmy bardzo dużo strat na własnej połowie. Graliśmy dzisiaj bardzo chaotycznie. Decydująca o wyniku była druga kwarta, w której rywale nam odjechali – powiedział po spotkaniu trener Skawy, Piotr Kunowski.
Olbrzymi wpływ na wynik miała również słaba skuteczność lidera Skawy Sebastiana Skroka, który zdobył zaledwie 5 punktów. Przy słabej dyspozycji Skroka, ciężar na swoje barki wziął Wojciech Pabich, zdobywając aż 19 oczek. W Wieliczce znowu zabrakło Marcina Sulikowskiego, który po powrocie do zespołu opuścił już trzy spotkania.
Przed naszymi koszykarzami teraz tydzień przerwy. 31 stycznia zagrają prawdopodobnie w Limanowej.
Regis Wieliczka 101:62 (23:17, 33:12, 20:16, 25:17) Skawa Wadowice
Skawa: Tabaka (7), Płonka (8), Domagała (0), Słonina (0), Świerkosz (7), Wróbel (5), Pabich (19), Jochymek (0), Rejowski (12), Skrok (5), Pająk (0).
Chcesz, abyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas. Listy od Internautów już wielokrotnie nas inspirowały, a na ich podstawie powstały liczne teksty. Wiele listów publikujemy w całości. Napisz do Nas: portal@wadowice24.pl








