Kuriozalny gol Kuzi, piękna bramka Jończyka. Jokerzy dobili „górników”

Trener Skawy miał nosa wpuszczając na boisko Gaudyna oraz Jończyka, bo obaj opłacili się golami. Wcześniej, Skawa przez ponad godzinę męczyła się z Górnikiem. – Nie ważne czy wchodzę od początku czy na 20 minut, powinno być pełne zaangażowanie, bo tylko wtedy możemy się utrzymać.
Górnik Brzeszcze, pomimo że plasuje się na ostatnim miejscu w tabeli, w ostatniej kolejce sprawił mega-sensację, wygrywając na boisku walczącego o awans do czwartej ligi Sokoła Przytkowice.
Piłkarze Skawy deklarowali przed pierwszym gwizdkiem, że na pewno nie zlekceważą rywala i podejdą to tego spotkania z takim samym zaangażowaniem, jak podczas potyczki z Babią Górą.
Wadowiczanie długo jednak bili głową w mur i dopiero pod koniec pierwszej połowy otworzyli worek z bramkami. Rzut wolny wybijał Marek Kuzia i ni to strzał ni podanie, trafiło za kołnierz niefrasobliwie interweniującego golkipera gości.
Wcześniej, oba zespoły zaliczyły po słupku, choć w obu sytuacjach strzelali goście, którzy w swoim polu karnym dokonali nieudanej próby samobójczej. Natomiast tuż przed przerwą Skawa powinna otrzymać jedenastkę, bo goście zagrali ręką w polu karnym, ale pomimo protestów naszych piłkarzy, arbiter pozostał niewzruszony.
W drugiej połowie wadowiczanie wciąż byli nieskuteczni. Szymon Śliwa trafił w poprzeczkę, a Mateusz Żywczak nie wykorzystał sytuacji sam na sam. W końcu, na ostatnie 20 minut trener Olszowski wpuścił na plac gry Wojtka Jończyka oraz Michała Gaudyna, a ci opłacili się golami.
Michał trafił po składnej akcji z Żywczakiem, ale ozdobą tego spotkania było trafienie Wojtka Jończyka (zobacz film poniżej), który po podaniu kolejnego jokera Piotrka Gaudyna, zdecydował się strzał zza szesnastki i zakręcił futbolówką tak, że ta nabrała niezwykłej paraboli i tuż przed bramką zaczęła spadać w dół, wpadając pod poprzeczkę nad bezradnym golkiperem.
Cieszę się, że Ci co weszli zamknęli ten mecz w tej końcówce, bo gdybyśmy strzelili tą bramkę po przerwie szybciej, na 2:0, to myślę że wygralibyśmy jeszcze wyżej. Przed przerwą też mieliśmy sporo sytuacji, za to trochę gorzej wyglądał początek drugiej połowy. Później te zmiany dały efekt, bo ożywiły nasze ataki. Michał pokazał swoją dynamikę, Wojtek fajnie przymierzył i fajnie, że Ci co wchodzą, nie osłabiają drużyny, tylko wchodzą ambitnie i walczą. Dzisiaj zmiennicy pokazali, że będą walczyć o miejsce w pierwszej jedenastce i cieszę się z tego faktu, bo tak powinno być. Nie ważne czy wchodzę od początku czy na 20 minut, powinno być pełne zaangażowanie, bo tylko wtedy możemy uniknąć tej degradacji – powiedział nam po spotkaniu Paweł Olszowski.
Po zwycięstwie z Górnikiem wadowiczanie wyprzedzili drużynę z Alwerni, która przegrała 1:3 z rezerwami Soły Oświęcim, i awansowali na 14. miejsce w tabeli.
18. zaległa kolejka okręgówki (tabela ppnchrzanow.pl):
Orzeł Balin 3:0 Dąb Paszkówka
MZKS Alwernia 1:3 Soła II Oświęcim
Sokół Przytkowice 2:0 Nadwiślanin Gromiec
Unia Oświęcim 1:1 Zagórzanka Zagórze
Tempo Białka 2:1 Brzezina Osiek
Sosnowianka 1:1 Babia Góra Sucha Beskidzka
Soła Łęki 1:0 KS Chełmek
Skawa Wadowice 3:0 Górnik Brzeszcze
Skawa: Gawlik – Balon, Śliwa, Brózda, Jurzak, Skawina (70’M.Gaudyn), Kalinowski, M.Kuzia (67’Jończyk), Żywczak (82’Mamcarczyk), Gałuszka (64’P.Gaudyn), Żuk
Chcesz, abyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas. Listy od Internautów już wielokrotnie nas inspirowały, a na ich podstawie powstały liczne teksty. Wiele listów publikujemy w całości. Napisz do Nas: portal@wadowice24.pl








