Lekarz kazał mu skończyć z piłką. On jednak nie poddał się i wraca do gry!

Kilka miesięcy temu usłyszał bolesny wyrok z ust lekarza – definitywny zakaz uprawiania wyczynowego sportu. Dla 20-letniego piłkarza, który praktycznie urodził się w korkach, to był potężny cios. Jego historia pokazuje jednak, że wszystko w życiu jest możliwe…
Historia Tomka Bernata, którą przedstawiliśmy w czerwcu 2015 roku, poruszyła setki ludzkich serc. W wieku 20 lat wychowanek Skawy Wadowice, który po ukończeniu Gimnazjum powędrował do Szkoły Mistrzostwa Sportowego w Bielsku-Białej, zasilając barwy tamtejszego Rekordu, został zmuszony do zakończenia przygody z piłką.
Wszystko prawdopodobnie wzięło się od przebytej w dzieciństwie choroby i ostatniej styczniowej grypy, po której doszło do znacznego odwodnienia organizmu. Wskutek tego, wirus przedostał się do serca, które zaczęło szwankować. Objawami był brak sił i ogromne zmęczenie po wysiłku fizycznym – tłumaczył nam wówczas Tomasz Bernat.
Jak zlecił lekarz tak zrobił. W maju 2015 roku Tomek oficjalnie zakończył swoją karierę, ale jak się okazuje, przedwcześnie. Otóż jak informuje nas Filip Niewidok, Bernat zagra na wiosnę… w Iskrze Klecza.
Słyszałem, że miał problemy zdrowotne, ale widocznie już minęły. Tomek ma podbite badania lekarskie – ważne do czerwca bieżącego roku, więc nie ma żadnych przeszkód, żeby miał u nas nie zagrać – wyznaje nam trener Iskry Filip Niewidok.
To już drugi 20-letni młodzieżowiec, wychowany w Bielsku-Białej, który w tym roku zasilił szeregi Iskry Klecza. Kilka tygodnie temu kleczanie pozyskali swojego wychowanka Jakuba Słupskiego, który po opuszczeniu macierzystego klubu przez kilka lat grał w Podbeskidziu Bielsko-Biała, a następnie w Beskidzie Andrychów oraz Porońcu Poronin.
Iskra rośnie w siłę. Czyżby zbroiła się na walkę o awans do III ligi?
Chcesz, abyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas. Listy od Internautów już wielokrotnie nas inspirowały, a na ich podstawie powstały liczne teksty. Wiele listów publikujemy w całości. Napisz do Nas: portal@wadowice24.pl








