#1 - Bilboard double - Banner reklamowy 1400 x 400, Bilboard - Banner reklamowy 1400 x 200

Mamcarczyk bez litości dla Skawy. Zobaczcie jego efektowne wsady!

W sporcie nie ma miejsca na sentymenty. Przekonali się o tym koszykarze Skawy, którzy zostali pogrążeni przez swojego byłego kolegę z zespołu. Wychowanek Skawy przyjechał do Wadowic ze swoim nowym klubem i zaprezentował miejscowym kibicom pokaz efektownej koszykówki.

W pojedynku przedostatniej w tabeli Skawy Wadowice z liderującą Politechniką Krakowską nie mogło być mowy o niespodziance. Już po pierwszej kwarcie krakowianie prowadzili dwunastoma punktami, a w drugiej kwarcie podwyższyli przewagę o kolejne dziewięć oczek. Wadowiczanom nie można było odmówić walki, grali poprawnie w obronie, ale w ataku nie potrafili znaleźć sposobu na zdyscyplinowaną defensywę gości. Ostatecznie przegrali 47:78.

Walczyliśmy fajnie „na desce” i fizycznie wyglądaliśmy naprawdę dobrze. Co z tego, jeśli daliśmy rywalom rzucić aż 11 trójek, kiedy my zdobyliśmy dwie albo trzy. W ataku powtórzył się mecz z Politechniką, gdzie zdobyliśmy 48 punktów. Z taką skutecznością nie mamy co marzyć o wygranej z liderem, nawet mimo tego, że przyjechał do nas bez dwóch podstawowych zawodników – wyznaje nam trener Skawy Piotr Kunowski.

Największa różnica pomiędzy obiema drużynami była jednak taka, że krakowianie mieli w składzie Konrada Mamcarczyka, a wadowiczanie niestety nie.

Wychowanek Skawy Wadowice, który na początku roku dołączył do zespołu Politechniki Krakowskiej, nie miał litości dla swojego macierzystego klubu. Z dorobkiem 19 oczek był najlepiej punktującym zawodnikiem w Politechnice, popisując się efektownymi zbiórkami oraz wsadami rodem z NBA (zobacz poniżej).

Mieliśmy za sobą bardzo intensywne tygodnie pracy, ale mimo to, udało nam się wygrać. Taryfy ulgowej oczywiście nie było, ale miło było ponownie wystąpić na wadowickiej hali i zagrać z byłymi kolegami z zespołu. W oczy rzucił mi się widoczny postęp, jaki w stosunku do poprzedniego sezonu zrobił Kuba Wróbel – mówi nam Konrad Mamcarczyk.

Nowego asa „Polibudy” chwali również trener Skawy.

Widać, że odnalazł się w nowym zespole. Nie bierze gry na siebie, tak jak w Skawie, ale gra bardzo zespołowo – przyznaje Piotr Kunowski.

W zespole Skawy zabrakło tym razem Sebastiana Skroka. Pod nieobecność lidera drużyny ciężar gry na siebie starał się brać Wojciech Pabich, który w całym meczu zdobył 14 punktów.

W przyszłą niedzielę wadowiczanie wyruszają do outsidera tabeli – Cracovii, z którą w pierwszej rundzie przegrali 72:76, tracąc zwycięstwo w ostatnich sekundach gry. Może w meczu przeciwko „Pasom” nasi zawodnicy wygrają pierwszy mecz w tym roku?

Skawa Wadowice 47:78 (16:28, 10:19, 9:16, 12:15) Politechnika Krakowska
Skawa: Płonka (2), Słonina (0), Szymonek (0), Pająk (0), Wróbel (11), Rejowski (5), Pabich (14, Jochymek (7), Domagała (0), Świerkosz (2), Sulikowski (6).

źródło:kozkosz.pl