#1 - Bilboard double - Banner reklamowy 1400 x 400, Bilboard - Banner reklamowy 1400 x 200

Siatkarki pozbawione złudzeń. Lekkie „Biszkopty” fruwały w powietrzu

Zaledwie 80 minut potrzebowały siatkarki z odległego Jarosławia, aby pokonać nasze siatkarki. W Skawie zawiodła szczególnie zagrywka. – Musimy poprawić serwis, bo jak pojedziemy do Jarosławia, to one nie pozostawią nam złudzeń, bo tam każda będzie zagrywała z wyskoku – wyznaje Piotr Kwak.

Podobnie jak piłkarze, także siatkarki Skawy przed spotkaniem z trzecią siłą II ligi – zespołem SAN-Pajda Jarosław minutą ciszy uczciły pamięć zmarłego przed kilkoma dniami Adama Kunowskiego. Trener Kwak tym razem dał szansę od początku Joli Palmirskiej na rozegraniu i Żanecie Żmudzie na środku.

Po wyrównanym początku pierwszego seta (3:3), rywalki zaczęły odjeżdżać najpierw na trzy (9:12), a następnie na 5-punktową przewagę. Wydawało się, że inauguracyjna partia jest już przegrana. Nagle jednak popularne „Biszkopty” (sponsorem siatkarek z Jarosławia jest fabryka pieczywa cukierniczego SAN-Pajda) posłały trzy piłki w aut, a następnie skuteczny atak Karoliny Zaremby i świetny blok Żmudy sprawiły, że nasze dziewczyny doszły rywalki na jeden punkt (18:19).

Niestety przy stanie 19:21 szansę na kontrę zmarnowała Żaneta Żmuda, która nie zauważyła przechodzącej na naszą stronę piłki. Po tej akcji przyjezdne zdobyły kolejne trzy punkty z rzędu i wygrały pierwszego seta 25:19.

Druga odsłona rozpoczęła sie od 3-punktowego prowadzenia Skawy (4:1, 7:4), ale rywalki szybko wróciły na właściwe toy, przy stanie 11:9 zdobywając pięć punktów z rzędu (11:14). Trener Kwak zmienił wtedy na rozegraniu Jolantę Palmirska, wprowadzając Agnieszkę Czekaj, ale niewiele to zmieniło. Siatkarki zaczęły co prawda odrabiać straty (19:21), ale końcówka należała do Biszkoptów, które wygrały do 20.

Trzecia partia rozpoczęła się od prowadzenia rywalek 3:0 , a następnie 12:7. Kilku-punktowa przewaga utrzymała sie do końca. Pomimo ambitnej walki naszych dziewczyn, górą ponownie były siatkarki z Jarosławia.

 

Przy stanie 16:23 wadowiczanki podjęły jeszcze walkę, zdobywając pięć punktów z rzędu, ale ostatnie dwa ciosy należała do przyjezdnych, które wygrały 25:21 i całe spotkanie 3:0.

Siatkarki z Jarosławia były w tym meczu lekkie jak biszkopty, zaskakując nasz zespół serwisem z wyskoku.

Widzimy, jak takie zespoły dysponują zagrywką. My mamy w tym elemencie problemy, bo robimy za dużo błędów własnych w serwisie. Musimy wykorzystywać własną halę i gonić zagrywką przeciwnika, który przyjeżdża ponad 300 kilometrów. Na razie jeszcze tego nie potrafimy, nie potrafimy wejść tak w mecz, jak w trzecim secie, kiedy Agnieszka Czekaj poszła na zagrywkę i zdobyliśmy pięć punktów z rzędu. Ten element jest w siatkówce szczególnie ważny, bo atakować potrafimy. Ale można oglądać różne mecze na różnym poziomie i wszędzie serwis to klucz do wygranej – wyznaje trener Skawy, Piotr Kwak.

Po sześciu kolejkach Skawa z kompletem przegranych i dwoma punktami na koncie zajmuje przedostatnie miejsce w tabeli. Szkoleniowiec siatkarek prosi jednak o cierpliwość.

Zespół się zgrywa cały czas, tak więc poczekajmy. Ja wierzę w te dziewczyny, tylko one także muszą uwierzyć w siebie. To bardzo ambitny zespół. Jeśli tylko będziemy konsekwentnie pracować, doskonalić to co możemy to wierzę, że w końcu zaczniemy wygrywać – dodaje Piotr Kwak.

Tymczasem w drugiej lidze mężczyzn po pewne trzy punkty sięgnęli siatkarze MKS Andrychów, którzy bez straty seta pokonali ostatnią w tabeli Juvenię Głuchołazy i umocnili się na drugim miejscu w tabeli.

6 kolejka II ligi siatkarek:
PZPS II Szczyrk 3:2 (25:17, 19:25, 22:25, 30:28, 15:8) Sokół Zator
Skawa Wadowice 0:3 (19:25, 20:25, 21:25) SAN-Pajda Jarosław
Skawa: Baranowska, Książek, Stopyra, Zaremba, Żmuda, Palmirska oraz Panek, Kuligowska, Ryczko, Sordyl, Szajewska-Skuta, Kasperek, Czekaj, Widlarz
Grupa Azoty PWSZ Tarnów 3:0 (25:22, 25:20, 25:12) Szóstka Mielec
Tomasovia Tomaszów Lubelski 2:3 (24:26, 19:25, 25:23, 25:17, 11:15) MCKiS Jaworzno
AGH Kraków 3:2 (25:22, 20:25, 25:22, 20:25, 15:13) Solna Wieliczka

7 kolejka II ligi siatkarzy:
MKS Andrychów 3:0 (25:15, 25:17, 27:25) Juvenia Głuchołazy

TUTAJ RELACJONOWALIŚMY NA ŻYWO: