Siatkarki Skawy zepsuły Wiślaczkom studniówkowy nastrój

W rozgrywkach piłki nożnej oraz koszykówki kobiet ma jedne z najlepszych drużyn w Polsce, ale w siatkówce Biała Gwiazda nie posiada tak bogatych tradycji. Siatkarki Skawy Wadowice pokonały renomowaną Wisłę Kraków i znacznie przybliżyły się do awansu do grupy mistrzowskiej.
Spotkanie Skawy Wadowice z Wisłą Kraków zostało rozegrane o bardzo nietypowej porze, bo o 13.00 w sobotę. O przełożenie tego meczu poprosiła drużyna krakowska, której kilka zawodniczek miało zaplanowaną na wieczór studniówkę.
Rotujący składem od początku sezonu Piotr Kwak postawił tym razem w pierwszej szóstce na Aleksandrę Sordyl oraz Żanetę Żmudę. Wadowiczanki rozpoczęły to spotkanie od kilkupunktowej przewagi, ale Wiślaczki zdołały odrobić straty i wygrały pierwszego seta do 21.
To był sygnał od młodego krakowskiego zespołu, że pomimo studniówkowego nastroju nie oddadzą tego meczu bez walki.
Drużyna Wisły Kraków ma wysoki zespół, z którym ciężko się gra, bo trzeba być mocnym w ataku i trzeba wysoko przyjmować. Do tego miały bardzo dobrą zagrywkę. – komplementował po meczu krakowską drużynę trener Skawy, Piotr Kwak.
W kolejnych dwóch partiach warunki dyktowały jednak nasze dziewczyny, które zwyciężyły dwukrotnie do 15 i objęły prowadzenie 2:1. Pierwsze trzy sety upłynęły bez większych emocji, za to w czwartej odsłonie spotkania było bardzo gorąco. Przez ponad połowę tego seta toczyła się zażarta walka punkt za punkt. Dopiero w końcówce siatkarki Skawy uzyskały czteropunktową przewagę, którą kontrolowały już do końca meczu, wygrywając 25:21 i całe spotkanie 3:1.
Dla nas był to mecz praktycznie o życie, bo gdybyśmy przegrali, oddalilibyśmy się od pierwszej czwórki. Cele jakie sobie postawiliśmy, są jednak coraz bliżej, także cieszę się , że dziewczyny pokazały charakter. Cieszy mnie przede wszystkim zwycięstwo. Mamy swoje problemy w obronie, w ustawieniach, ale najważniejsze jest to, że wygrywamy i to nie ważne w jakim stylu. A dopiero po meczu możemy usiąść i pomyśleć, co robimy źle. – wyznaje trener Kwak.
Po zwycięstwie nad Białą Gwiazdą Skawa dopisała sobie do swojego dorobku kolejne trzy punkty i umocniła się na pozycji wicelidera tabeli, tracąc pięć oczek do prowadzącej AWF Kraków, która w piątek w trzech setach ograła Maraton Krzeszowice.
Dla nas jest to korzystny wynik, bowiem krzeszowianki plasują się na piątym miejscu i obok Kęczanina Kęty oraz Jedynki Tarnów są jedną z trzech drużyn, które mogą wyrzucić jeszcze Skawę z pierwszej czwórki. I właśnie do Krzeszowic udadzą się nasze zawodniczki w najbliższej kolejce III ligi, która zostanie rozegrana 14 lutego.
Chcesz, abyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas. Listy od Internautów już wielokrotnie nas inspirowały, a na ich podstawie powstały liczne teksty. Wiele listów publikujemy w całości. Napisz do Nas: portal@wadowice24.pl








