Tenisiści zdołowani. Przegrali mecz „o wszystko”

Na początku sezonu spisywali się znakomicie, przez pewien czas znajdując się nawet na pozycji wicelidera III ligi. Niestety, ostatnia pechowa porażka w meczu „o wszystko” w Oświęcimiu zdecydowała, że tenisiści Skawy Wadowice zamiast o awans, zagrają o utrzymanie.
Emocje w tym spotkaniu sięgały zenitu. Zwycięstwo oznaczało przepustkę do siedmioosobowej grupy mistrzowskiej, która między sobą powalczy o awans do II ligi. Już przed pierwszym „gwizdkiem” arbitra było wiadomo, że taki prymat może spotkać tylko jedną z drużyn, ósmy w tabeli Polfin Oświęcim, który musiał wygrać, albo siódmą Skawę Wadowice, której do awansu wystarczał remis.
Stawka tego starcia była zatem ogromna, a z każdym kolejnym pojedynczym meczem atmosfera robiła się coraz bardziej gorąca. Przypomnijmy, że w spotkaniu ligowym tenisa stołowego rozgrywanych jest 12 singlowych meczów systemem każdy z każdym oraz dwa pojedynki deblowe, suma wygranych meczów daje ostateczny rezultat.
Początek tego pojedynku był niezwykle wyrównany, po pierwszych sześciu potyczkach mieliśmy remis 3:3. Wtedy właśnie gospodarze z Oświęcimia podkręcili tempo, uzyskując dwupunktową przewagę, które nie oddali już do końca. Ostatecznie mecz zakończył się wynikiem 9:5 dla Polfinu, który dzięki temu wywalczył przepustkę do pierwszej siódemki. Skawa zagra w grupie spadkowej, w której utrzymanie ma już niemal pewne.
Jesteśmy zdołowani. Kolejny raz możemy mówić o sporym pechu, bowiem wszystkie cztery pięciosetowe mecze zakończyliśmy porażkami 2:3. Nie twierdzę jednak wcale, że tylko mecz w Oświęcimiu zdecydował o tym, że zagramy w grupie spadkowej. Wcześniej, przydarzyło nam się kilka potknięć z słabszymi drużynami, które powinniśmy wygrać. – mówi nam trener Skawy, Dariusz Bielański.
O ostatecznym układzie tabeli zdecydował zatem jeden punkt, a patrząc na wyniki poszczególnych meczów w ostatnim pojedynku z Oświęcimiem, nawet dwa wygrane z czterech rozegranych tie-breaków, które zagwarantowałyby remis.
Inna sprawa, że w słabszej dyspozycji w Oświęcimiu był 16 – letni Michał Ostanek, który pomimo że jest najmłodszy w drużynie, zdobywa dla Skawy największa ilość punktów. Z Polfinem przegrał jednak wszystkie mecze.
Michał jest niezwykle uzdolniony, ale gdybyśmy mieli lepsze warunki do treningów, byłby jeszcze lepszy. Dwa treningi w tygodniu to zdecydowanie za mało, żeby zrobić z drużyną dobry wynik. Taka Limanowa przykładowo trenuje od poniedziałku do piątku. Nie mam też jak zachęcić młodzieży do gry w tenisa. Jedna trzecia całej dotacji wraca bowiem z powrotem do gminy za wynajem sali, i nie starcza nam nawet na zakup słodyczy czy napojów dla dzieciaków. – narzeka trener Bielański.
Trener zdaje sobie sprawę, że tenis stołowy traktowany jest w Wadowicach nieco po macoszemu. Podkreśla jednak, że cały czas trwa nabór do tenisowego zespołu Skawy, poszukiwani są także sponsorzy.
Polfin Oświęcim 9:5 Skawa Wadowice
Skawa: Gołda (1 pkt) , Jurzak (1,5) , Ostanek (0), Palacz (2,5).
Chcesz, abyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas. Listy od Internautów już wielokrotnie nas inspirowały, a na ich podstawie powstały liczne teksty. Wiele listów publikujemy w całości. Napisz do Nas: portal@wadowice24.pl








