#1 - Bilboard double - Banner reklamowy 1400 x 400, Bilboard - Banner reklamowy 1400 x 200

Trener miał dosyć i sam zajął się strzelaniem bramek

Filip Niewidok nie mógł już patrzeć na grę swojej drużyny i sam wystawił się w pierwszej jedenastce. Efekt? Iskra zagrała najlepsze 45 minut od niepamiętnych czasów, a trener strzelił decydującą bramkę. Skawa wpadła pod zimny prysznic w Chełmku, a Relaks wciąż nie przestaje zadziwiać.

SZALONA TAKTYKA: BEZ ŚRODKA POMOCY I TRÓJKĄ W ATAKU

W pierwszej połowie lekką przewagę mieli goście z Jaśkowic. W 25 minucie meczu Wiślanie objęli prowadzenie po trafieniu Meusa, który wepchnął piłkę do siatki w ogromnym zamieszaniu podbramkowym.

Kleczanie nie mogli pogodzić się z tą stratą, twierdząc, że wcześniej ich zawodnik był popychany przez rywala. Arbiter wskazał jednak na środek boiska i swojej decyzji już nie cofnął. Do końca pierwszej połowy wynik nie uległ już zmianie, a próby Michała Drechnego z dystansu potwierdziły tylko, że Iskra nie ma pomysłu na grę.

W przerwie kleczanie powiedzieli sobie jednak kilka mocnych słów i na drugą połowę wyszli całkowicie odmienieni. Sygnał do ataku dał w 60 minucie Adrian Ostrowski, który zdecydował się na strzał z dystansu, po którym futbolówka zaskoczyła golkipera gości i wpadła do siatki.

Wyrównujący gol podziałał na naszych piłkarzy tak mobilizująco, jakby nagle po kilku miesiącach przypomnieli sobie, że potrafią grać w piłkę. Kilka minut później akcję lewą flanką odrodzonego Kukieły wykończył Filip Niewidok, który z zimną krwią trafił do siatki z jedenastu metrów.

Podrażnieni goście walczyli o wyrównanie, ale Iskra mądrze się broniła i wyprowadzała groźne kontrataki. Po jednej z takich kontr już w ostatniej minucie gry bramkę strzelił Kukieła. Gol Konrada, choć nie zaważył o wyniku, miał dla niego i dla całej drużyny ogromne znaczenie.

Rosły napastnik Iskry, o którego jeszcze niedawno starał się Beskid, w końcu się odblokował i tak jak cała drużyna, zaliczył najlepsze 45 minut od niepamiętnych czasów.

Najważniejsze, że się przełamaliśmy i w końcu dopisało nam szczęście, bo w ostatnich meczach tego szczęścia mieliśmy naprawdę mało. Po drugiej bramce nasza gra wyglądała jak typowa obrona Częstochowy, ale na szczęście udało nam się dowieźć korzystny wynik. Mówiąc szczerze, zagrałem z konieczności, ale udało mi się strzelić bramkę, więc dołożyłem jakiś plus do tego zwycięstwa. – mówi nam trener Iskry, Filip Niewidok.

Wobec kłopotów kadrowych, na ostatnie minuty na murawie pojawił się także drugi trener Iskry Mariusz Rusinek. W końcówce meczu Filip Niewidok zorientował się, że nie ma środka. I rzeczywiście, bo Adriana Ostrowskiego, który zagrał w pomocy w miejsce pauzującego za kartki Jakuba Smagły, w drugiej połowie bardzo ciągnęło do przodu i można powiedzieć, że obok Kukieły i Niewidoka pełnił rolę trzeciego napastnika.

W efekcie każdy z nich strzelił po bramce, a pomyśleć, że jeszcze niedawno mówiło się, że w Iskrze nie ma napastników…

Z DROBNIAKIEM, ALE BEZ GAUDYNÓW. WYSOKA PORAŻKA SKAWY

Bez braci Gaudynów, którzy w sobotę bawili się na weselu w najbliższej rodzinie, pojechali wadowiczanie do Chełmka. Gospodarze, którzy po środowej porażce stracili pozycję lidera na rzecz Unii Oświęcim, chcieli za wszelką ceną wygrać i od początku meczu rzucili się do ataku.

Nasi piłkarze, choć skazywani na porażkę, nie zamierzali jednak oddać tego meczu bez walki i grali z faworytem jak równy z równym. Niestety, po kwadransie gry jeden z zawodników gospodarzy oddał strzał życia z 30 metrów, po którym piłka ugrzęzła w siatce. To trafienie podcięło skrzydła wadowiczanom, którzy tuż przed przerwą stracili kolejną bramkę. Tym razem zostali  rozklepani przez rywali.

W przerwie meczu, w miejsce Marka Kuzi na placu gry pojawił się rekonwalescent Klemens Drobniak i to właśnie borykający się w ostatnim czasie z problemami kręgosłupa zawodnik stwarzał największe zagrożenie w polu karnym gospodarzy.

Niestety, szczęście tym razem dopisywało gospodarzom, którzy mądrze się bronili i groźnie kontrowali, dobijając naszych zawodników trzecią bramką.

Uważam, że na tak wysoką porażkę nie zasłużyliśmy. Do przerwy byliśmy częściej w posiadaniu piłki, a gospodarze wykazali się stuprocentową skutecznością. Ten wynik trochę podciął nam skrzydła, ale mamy tydzień, żeby poprawić naszą grę – mówi nam trener Skawy Paweł Olszowski.

SKAWA CORAZ BLIŻEJ C KLASY. RELAKS CORAZ BLIŻEJ OKRĘGÓWKI

Ze spuszczoną głową schodzili także piłkarze imienniczki Skawy z Jaroszowic. Po bezbramkowej połowie meczu we Frydrychowicach podopieczni Krzysztofa Żaka chyba zostali w szatni, bo zaraz po zmianie stron stracili dwa gole, które praktycznie zakończyły emocje w tym spotkaniu.

Na 20 minut przed końcem meczu kontaktową bramkę po dośrodkowaniu Słupskiego strzelił Ramenda, ale to wszystko, na co było stać podopiecznych Krzysztofa Żaka w tym spotkaniu.

To już trzecia porażka Skawy, która na wiosnę jeszcze nie punktowała. Jeśli jaroszowianie marzą o utrzymaniu, to w takich spotkaniach, jak to z Sokołem Frydrychowice, muszą zdobywać punkty.

Problemy z regularnym punktowaniem nie mają za to piłkarze Relaksu. Podopieczni Romana Skowronka rozgromili 4:0 Żarek Stronie, utrzymując się na szczycie tabeli.

Wynik otworzył Rafał Kobyłecki po prostopadłym podaniu Curzydły. Przed przerwą podwyższył Dominik Rolka, wykorzystując rzut karny po faulu na Szkarłacie. Po zmianie stron na 3:0 trafił ponownie Kobyłecki, a pod koniec meczu wynik ustalił Marcin Pyrek, kończąc wrzutkę Michorczyka.

Rywal nie postawił nam wysoko poprzeczki. Wynik powinien być dużo wyższy, ale raziliśmy nieskutecznością. Gdybyśmy jednak potrafili wykorzystywać wszystkie sytuacje, to gralibyśmy w wyższej lidze – wyznaje nam trener Relaksu, Roman Skowronek.

PIŁKARSKI ROZKŁAD JAZDY – 25-26 kwietnia:

25 kolejka III ligi – sobota:
17.00 Beskid Andrychów 1:0 Wierna Małogoszcz

22 kolejka IV ligi:
Niwa Nowa Wieś 0:1 Cracovia II
Karpaty Siepraw 1:0 Górnik Libiąż
Jutrzenka Giebułtów 1:0 Świt Krzeszowice
Iskra Klecza 3:1 Wiślanie Jaśkowice
Iskra: Kozieł – Kozioł, Drechny, Wasilewski, Galos, Żak (70’Wycisk), Sobala, Ostrowski, Kowalczyk (88’Rusinek), Niewidok (83’Wysogląd), Kukieła
Halniak Maków Podhalański 3:0 Jałowiec Stryszawa
Kalwarianka 1:1 Garbarz Zembrzyce
Orzeł Piaski Wielkie 3:0 Nowa Proszowianka
Wiślanie Grabie 7:2 Spójnia Osiek-Zimnodółw

21 kolejka okręgówki:
Soła Łęki 0:2 Tempo Białka
KS Chełmek 3:0 Skawa Wadowice
Skawa: Gawlik – Balon, Śliwa, Brózda, Jurzak (85’Talar), Skawina, Kalinowski, Kuzia (46’Drobniak), Żywczak, Gałuszka (65’Mamcarczyk), Żuk
Brzezina Osiek 2:1 Sokół Przytkowice
Górnik Brzeszcze 3:0 MZKS Alwernia
Soła II Oświęcim 4:1 Nadwiślanin Gromiec
Babia Góra Sucha Beskidzka 0:2 Unia Oświęcim
Sosnowianka 2:0 Orzeł Balin
Zagórzanka 0:1 Dąb Paszkówka

18 kolejka A klasy:
Stanisławianka 4:2 Astra Spytkowice
Cedron Brody 4:0 LKS Leńcze
Relaks Wysoka 4:0 Żarek Stronie
Relaks: Cichoń – Wróbel, Skowronek, Rolka, Sarapata, Curzydło, Michorczyk (80’Rapacki), Rzepka (46’Pyrek), Szkarłat, Koczur (75’Nicieja), Kobyłecki
Orzeł Wieprz 2:0 Naroże Juszczyn
Grom Grzechynia 3:0 Strzelec Budzów
Orzeł Ryczów 1:1 Znicz Sułkowice
Burza Roczyny 1:1 Halniak Targanice

14 kolejka I grupy B klasy:
Błyskawica Marcówka 3:0 Filkówka Barwałd Średni
Tarnawianka 2:1 Lachy Lachowice
Dąb Sidzina 0:0 Żarek Barwałd
Jubilat Izdebnik 5:1 Huragan Skawica
Żuraw Krzeszów 6:2 KS Bystra
Olimpia Zebrzydowice 2:1 Watra Zawoja

14 kolejka II grupy B klasy:
Sokół Frydrychowice 2:1 Skawa Jaroszowice
Skawa: Chmiel – Galas, Galas, Łysoń (75’Mamcarczyk), Słupski, Ciepły, Leń, Warchał (70’Fila), Pietrzak, M.Pietrzak (46’Ramenda), Leszczyński (80’Borończyk)
Dąb Tomice 1:3 Leskowiec Rzyki
Huragan Inwałd 3:1 Przełęcz Kossowa
Płomień Sosnowice 1:0 Amator Babica
Borowik Bachowice 0:0 Olimpia Chocznia
Pauzuje – Wisła Łączany (3 punkty za walkower z Łysą Górą Zawadka)

13 kolejka I grupy C klasy:
Pogoń Bugaj 1:2 Chełm Stryszów
Korona Skawinki – Jałowiec II Stryszawa
Sokół II Przytkowice 0:7 LKS Bieńkówka
Jastrzębianka 1:2 Zryw Lanckorona
Świt Osielec 2:1 Spartak Skawce

14 kolejka II grupy C klasy:
Dąb II Paszkówka 1:4 Gronie Zagórnik
Czarni Koziniec 3:0 Sokół Chrząstowice
Skawa Witanowice 2:0 Orzeł Radocza
Iskra II Klecza 1:2 Zaskawianka Wadowice
Nadwiślanka Brzeźnica 5:3 Wikliniarz Woźniki
Gród Grodzisko 2:0 Victoria Półwieś

Galeria z meczu Iskra Klecza vs. Wiślanie Jaśkowice