#1 - Bilboard double - Banner reklamowy 1400 x 400, Bilboard - Banner reklamowy 1400 x 200

Ultramaratończyk z Kleczy Dolnej ukończył morderczy bieg w Brazylii. Burmistrz: „Ambasador Wadowic”

Kornel Miszczak z Kleczy Dolnej ukończył w styczniu Brazil Utra Journey 135, zaliczanych do najtrudniejszych biegów świata. To wydarzenie z tej samej kategorii, co mordercze: Spartathlon i Badwater. 

Kornel Miszczak powrócił do kraju z wyprawy do Brazylii, gdzie stratował w kolejnym w swoim żuciu ultramaratonie.

Brazil135+ ultramarathon to bieg wyjątkowy. Już sam dystans 217 km robi wrażenie. Ekstremalność Brazil135 polega nie na długości trasy. Na całej długości trasy ma się zawsze albo pod górę, albo z góry. Mnóstwo tych podejść ma 10 lub więcej stopni. Pomimo odległości nie ma czasu na wytchnienie, albo się wspinasz albo masz ostro w dół. Odcinki płaskie policzyć można na palcach.

Kornel Miszczak  z Kleczy Dolnej walczył nie tylko z rywalami, przewyższeniami i upałem. Zmagał się również z poważnym kryzysem, który dopadł go na półmetku i spowodował, że przez ponad 80 kilometrów dosłownie słaniał się na nogach.  Jakby tego było mało, w nocy zgubił się swojej ekipie, która zasnęła na chwilę w samochodzie.

Kornel się jednak nie poddał i po ponad dwóch dniach heroicznej walki na trasie, z czasem 56 godzin, z flagą Wadowic minął upragnioną metę.  Kornel jest jednym z największych ambasadorów Wadowic za granicą. Jego wyjazdy na najtrudniejsze biegi świata są możliwe m.in. dzięki wsparciu finansowemu z naszej gminy – pochwalił w poniedziałek biegacza burmistrz Wadowic Bartosz Kaliński, który poinformował o udanym powrocie z ultramaratonu Kornela Miszczaka.

To nie jedyne osiągniecie biegacza. Półtora roku temu pokonał Dolinę Śmierci w Kalifornii i ukończył najtrudniejszy bieg na świecie – Badwater 135 na dystansie 217 kilometrów po górach i ponad 50 stopniowym upale.